foto: Dream79/shutterstock.com

Pewnie nieraz zdarzyło Ci się na imprezie pożyczyć od przyjaciółki drobiazg, którego zapomniałaś: matujący puder, błyszczyk lub szczotkę do włosów. To niby nic wielkiego, ale następnym razem dwa razy się zastanów. Pożyczanie osobistych kosmetyków i akcesoriów higienicznych może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Zakaz pożyczania dotyczy nie tylko przedmiotów do higieny osobistej (ręcznika, bielizny, szczoteczki). Równie kłopotliwe i nieprzyjemne skutki może przynieść (już jednorazowe) sięgniecie po czyjś błyszczyk czy szczotkę do włosów. Oczywiście nie ma reguły, lepiej jednak dmuchać na zimne. Tym bardziej, że bakterie i wirusy zupełnie niegroźne (i w pewien sposób “naturalne”) dla właściciela kosmetyku mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla Ciebie. Chyba nie warto ryzykować…

1. Szminki, pomadki, błyszczyki

foto: aimy27feb/shutterstock.com

Wszystkie kosmetyki kolorowe, które mają bezpośredni kontakt ze skórą warg (a zawsze mają, o ile nie aplikujemy ich jednorazowym, higienicznym aplikatorem) są potencjalnie niebezpieczne dla Twojego zdrowia. Mogą przenosić się na nich bakterie i wirusy, między innymi wirus powodujący opryszczkę. Nawet jeśli przyjaciółka deklaruje, że jest zdrowa. Można być nosicielem tego wirusa zupełnie o tym nie wiedząc, gdyż u części osób nie daje on żadnych widocznych objawów.

2. Pędzle do makijażu

foto: aimy27feb/shutterstock.com

Możesz pożyczyć pędzel (komuś, od kogoś) pod warunkiem, że przed użyciem przez drugą osobę będzie on dokładnie umyty i zdezynfekowany (za pomocą alkoholu lub specjalnego płynu do czyszczenia pędzli). W przeciwnym razie jesteś na najlepszej drodze do “złapania” zmian trądzikowych i nieestetycznych wyprysków, a nawet zmian zapalnych na skórze. Pędzlem nie tylko aplikujesz kosmetyk, ale również “zbierasz” z twarzy resztki kurzu, zanieczyszczeń i sebum – a to doskonała  pożywka dla bakterii, które tylko czekają, by rozsiać wypryski na Twojej skórze.

3. Kremy i kosmetyki w słoiczkach

foto: Anna Ok/shutterstock.com

Wydają się dosyć bezpieczne, ale przecież także i one mają bezpośredni kontakt ze skórą (zwłaszcza, jeśli aplikujesz kremy palcami, wprost ze słoiczka). Rzadko mamy przy tej czynności idealnie czyste ręce, a bakterie z naszej skóry lubią namnażać się wewnątrz opakowania kremu i mogą być szkodliwe dla skóry osoby, która pożycza. Wyjątek stanowią kremy, których właścicielka używa higienicznego aplikatora w postaci szpatułki (ale bądźmy szczere – prawie żadna z nas tego nie robi). Bezpieczne są oczywiście również opakowania typu airless, czyli szczelne pojemniczki z pompką, do których nie dostaje się powietrze, a produkt jest dozowany w sposób higieniczny i nie ma kontakty ze skórą.

4. Szczotka lub grzebień do włosów

foto: 279photo Studio/shutterstock.com

Możesz pożyczyć szczotkę lub grzebień, ale tylko po uprzedniej gruntownej dezynfekcji. W przeciwnym razie możesz przenieść na skórę np. grzyby odpowiedzialne za powstawanie łupieżu lub nawet zarazić się wszawicą. Bardziej praktycznym rozwiązaniem będzie z pewnością zakup własnej szczotki w poręcznej mini-wersji i noszenie jej zawsze w torebce.

5. Przybory do manicuru

foto: ratmaner/shutterstock.com

Czyli różnego typu pilniczki, cążki, obcinacze do skórek, nożyczki do paznokci, pęsetki itp. W tej kategorii znajdują się również pumeksy, tarki do pięt i inne gadżety przeznaczone do ścierania resztek martwego naskórka. Ich pożyczanie jest niehigieniczne i potencjalnie niebezpieczne, gdyż na ich powierzchni mogą gromadzić się mikroskopijne resztki startego naskórka (zwłaszcza na tarkach i pumeksach), bakterie i patogeny bytujące na skórze, a także wirusy obecne w krwi (bardzo często zdarza się bowiem, że mamy krwawe zadziory wokół paznokci itp.). Bakterie i wirusy tym łatwiej się namnażają, jeśli np. trzymamy te akcesoria w wilgotnej łazience (na pumeksie i tarce szkodliwe bakterie łatwo się namnażają i żyją w cieple i wilgoci nawet do 6 dni!). To najprostsza droga do zarażenia się np.grzybicą skórną, kurzajką, a nawet wirusowym zapaleniem wątroby typu B lub C. Dla własnego bezpieczeństwa należy również pamiętać, aby po każdym użyciu dezynfekować tego typu przybory higieniczne alkoholem lub preparatem antybakteryjnym.

6. Tusz do rzęs

foto: Moskalenko Yuliya/shutterstock.com

Niby nic wielkiego, bo przecież tusz nie ma kontaktu ze skórą, a jedynie z rzęsami. Niestety, używając cudzego tuszu możesz zarazić się pasożytami bytującymi na rzęsach i w okolicach oczu: jęczmieniem i nużeńcem, a także zapaleniem spojówek, a nawet skóry powiek. Nie są to częste, ale jak najbardziej możliwe przypadki. Poniewaz tuszu nie sposób zdezynfekować, dla pewności lepiej używaj tylko własnego (i nie dziel się nim z innymi!).

7. Maszynki do golenia

foto: Holyshyn Oleh/shutterstock.com

Tu sprawa wygląda zupełnie podobnie, jak w przypadku akcesoriów do paznokci. Maszynka jest szczególnie niebezpieczna zwłaszcza w przypadku (nawet mikroskopijnego) skaleczenia. Możesz się zarazić nie tylko opryszczką, ale nawet żółtaczką. Nierzadko konsekwencją mogą być  również podrażnienia, wypryski i zapalenie mieszków włosowych. Dla pewności lepiej mieć w torebce czystą jednorazówkę.

8. Puder lub podkład w kompakcie

foto: Svetlana Lukienko/shutterstock.com

Tu “niebezpieczny” jest nie tyle sam puder, ale aplikator, który zazwyczaj znajduje się w opakowaniu. To na nim bytuje mieszanka złożona z resztek kosmetyku, startego ze skóry sebum, kurzu i bakterii. Oczywiście tego rodzaju aplikator należy czyścić możliwie często (ideałem byłoby po każdym użyciu), ale w praktyce dobrze wiemy, że mało która z nas przywiązuje do tego aż taką wagę. Osad gromadzący się na aplikatorze może być nieszkodliwy dla skóry właścicielki, ale nie wiadomo, co stanie się u Ciebie, gdy po niego sięgniesz. Bezpiecznym rozwiązaniem jest aplikacja pudru za pomocą jednorazowego wacika.

9. Dezodorant w kulce lub w sztyfcie

foto: Mladen Mitrinovic/shutterstock.com

Także należy do kosmetyków, które mają bezpośredni kontakt ze skórą i to jeszcze w jej dość wrażliwych strefach. Przez używanie cudzego możesz nabawić się zapalenia mieszków włosowych i podrażnień skórnych objawiających się nieprzyjemnymi krostami. Jedynym bezpiecznym rozwiązaniem jest dezodorant w sprayu lub jednorazowe chusteczki antybakteryjne.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.