foto: transurfer/shutterstock.com

Wiele z nas kupuje dany kosmetyk, ponieważ poleciła nam go koleżanka lub też natknęłyśmy się na jego reklamę w mediach. Firmy kosmetyczne nakłaniają nas do zakupu produktów przeciwzmarszczkowych, a pani Krysia z solarium twierdzi, że kremy z filtrem uniemożliwiają powstawanie opalenizny. Mity kosmetyczne potrafią nieźle namieszać nam w głowach. Zobacz, w co nie warto wierzyć i które z informacji możesz zignorować. Bądź świadomą konsumentką!

1Im droższy kosmetyk, tym lepiej działa

Ten tani krem z Lidla bije na głowę droższe, luksusowe marki! Będziesz zaskoczona tym, co potrafi..

To chyba jeden z najpopularniejszych mitów. Liczy się przede wszystkim skład produktu. Im wyżej znajdują się w nim substancje nawilżające, odżywcze itp., tym lepiej. W przypadku preparatów z najwyższej półki cenowej płacimy dodatkowo za markę oraz opakowanie. Nie oznacza to jednak, że najlepiej kupować kosmetyki za kilka złotych, choć i tu zdarzają się prawdziwe perełki, jak chociażby słynny krem z Lidla, o którym niedawno pisałyśmy. Według specjalistów warto sięgać po produkty ze średniej półki cenowej. Ich skład zazwyczaj jest podobny (a nawet i lepszy) do produktów najdroższych marek, jednak w tym przypadku nie płacimy dodatkowo za fakt, iż kosmetyk ten jest reklamowany przez np. znaną na całym świecie aktorkę.

2Nasz balsam usunie Twój cellulit!

foto: Kotin/shutterstock.com

Kolejka bajka, w którą nie warto wierzyć. Wszystkie kosmetyki antycellulitowe przydają się do walki o gładką, jędrną skórę, jednak nie usuną cellulitu. Do tego potrzebna jest odpowiednia dieta, regularne ćwiczenia, a także masaże ciała i… czas. Zmiany nie znikną w 2 tygodnie. Kosmetyki mogą nawilżyć skórę i sprawić, że będzie ona bardziej napięta, jędrniejsza, jednak efekty te na pewno nie będą spektakularne, jeśli Twój plan działania będzie opierał się tylko na aplikacji kolejnych kremów i balsamów.

3Dermokosmetyki leczą choroby skóry

foto: chaoss/shutterstock.com

Kolejna kontrowersyjna sprawa, o której dość dużo się mówi i pisze. Wiele osób uważa, że stosowanie dermokosmetyków pomoże im uporać się z problemem wrażliwej cery czy atopowego zapalenia skóry. Prawdą jest, że dermokosmetyki mają starannie opracowane składy, dobrane z myślą o potrzebach danej skóry. Są to więc na przykład kosmetyki do cery trądzikowej, alergicznej itp. Niektóre z nich mają w składzie substancje lecznicze (ich stężenie nie jest jednak zbyt wysokie), jednak nie oznacza to, iż są lekami. Skóra wrażliwa może lepiej na nie reagować, ponieważ zawierają np. mniej substancji zapachowych (choć i tak mogą uczulać, jest to kwestia indywidualna). Zapamiętaj jednak, że dermokosmetyk to NIE LEK. To ciągle kosmetyk, tylko z apteki. Może zmniejszyć pewne dolegliwości, ale konkretnego problemu nie usunie. Od tego są kuracje, które przepisze nam dermatolog.

4Kosmetyki organiczne są bezpieczniejsze dla skóry

foto: 279photo Studio/shutterstock.com

Kupujesz kosmetyki ekologiczne, ponieważ uważasz, że są bezpieczniejsze dla Twojej skóry? Po części to chwyt marketingowy. Owszem, składy takich kosmetyków są uboższe w substancje chemiczne, jednak przecież muszą „coś” w sobie mieć, aby je zakonserwować. Chyba że kupujesz krem, który musi być zużyty w ciągu 5 dni i trzymany w lodówce. Nie jest też prawdą, że kosmetyki organiczne nie uczulają. Zawarte w nich wyciągi roślinne i olejki eteryczne, a także inne substancje, mogą uczulać niektóre z nas.

5Krem przeciwzmarszczkowy zapobiegnie powstawaniu zmarszczek i usunie te istniejące

foto: goodluz/shutterstock.com

W ten mit mało która z nas wierzy, ale i tak warto poruszyć tę sprawę. Wszystkie kosmetyki typu anti-age nie zapobiegną powstawaniu zmarszczek i nie zatrzymają dla nas czasu. Mogą jedynie nieco opóźnić proces starzenia się skóry i delikatnie ją napiąć, a dzięki temu np. minimalnie spłycić istniejące zmarszczki wokół oczu. Jeśli chcesz na chwilę zapomnieć o zmarszczkach, to jedynym wyjściem jest skorzystanie z jednego z zabiegów, które oferuje nam medycyna estetyczna, ale i on wymaga po pewnym czasie powtórzenia.

6Najlepiej używać kosmetyków z tej samej serii

foto: Andrej Sevkovskij/shutterstock.com

Wszystkie firmy posiadają w swojej ofercie linie kosmetyków przeznaczone do danych typów skóry, które mają za zadanie skupić się na tych najważniejszych problemach cery naczynkowej, suchej itd. Nie oznacza to jednak, że musisz wykupić całą serię produktów nawilżających, aby zapewnić sobie lepsze efekty. Po pierwsze, kosmetyki te zazwyczaj mają baaardzo podobne składy. Po drugie, to, że dany krem przypadł Ci do gustu nie oznacza, że serum lub tonik równie dobrze spełni swoje zadanie. Wybieraj to, co dla Twojej skóry najlepsze i patrz na składy.

7Pod oczy koniecznie stosuj osobny krem

foto: Pressmaster/shutterstock.com

Tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Kremy pod oczy są zamknięte w malutkich tubkach, a ich cena często jest wyższa od kwoty, którą płacisz za spory słoiczek kremu do twarzy. Skóra pod oczami jest cieńsza, ma też swoje problemy – cienie, opuchliznę, zmarszczki mimiczne. Czy można stosować krem do twarzy również pod oczy? To zależy. Krem do skóry tłustej nie sprawdzi się w tym przypadku, bo może spowodować wysuszenie cienkiej skóry pod oczami (ach ten alkohol w składzie), ale jeśli stosujesz delikatny krem nawilżający, to czemu nie? Chodzi o to, aby krem nie podrażniał i nie obciążał skóry, dlatego uważnie przestudiuj jego skład. Dobry krem, który sprawdzi się również w pielęgnacji skóry wokół oczu powinien mieć m.in. kwas hialuronowy, peptydy, filtr (o którym mało kto pamięta), a gdy na naszym torcie urodzinowym przybywa świeczek, to i retinol się przyda. Ważna jest także sama konsystencja kremu – zbyt gęsta nie tylko obciąży skórę, ale także wpłynie negatywnie na jakość działania korektora, który po prostu będzie się gorzej „trzymał” skóry. No i nie można zapomnieć o sposobie aplikacji kosmetyku. Rozciąganie skóry przegrywa z delikatnym wklepywaniem kremu i wykonywaniem masażu. Uwierz, te szczegóły są niezwykle ważne.

8Kremy z filtrem używaj tylko w słoneczne dni

foto: Maridav/shutterstock.com

Ochrona przed promieniowaniem słonecznym jest ważna i zalecana o każdej porze roku i to nawet w te pochmurne dni, bo także wtedy niewielkie jego ilości przedzierają się przez chmury. Latem sięgaj po kremy z wyższym filtrem, zimą i jesienią starczy np. SPF 15. Wyjątkiem jest zimowy wypad na narty, wtedy również musisz sięgnąć po produkt z wyższym filtrem. Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważna jest ochrona przed promieniowaniem słonecznym. Jednak regularne stosowanie specjalnych produktów nie tylko chroni nas przed fotostarzeniem się, ale także przed nowotworami skóry.

9Krem z wysokim filtrem chroni nas całkowicie, a przy tym uniemożliwia opalanie się i biosyntezę witaminy D

foto: chombosan/shutterstock.com

W ten mit wierzy wiele osób. Otóż żaden specyfik, nawet ten z najwyższym możliwym filtrem, nie uchroni nas w 100% przed promieniowaniem słonecznym. Owszem, krem SPF 40 jest skuteczniejszy niż SPF 15, ale ciągle nie jest to całkowita ochrona. Co więcej, stosowanie kremów nawet z najwyższym filtrem wcale nie uniemożliwia opalania się. Opalenizna będzie jedynie pojawiać się stopniowo, a efekt będzie delikatny. W zamian nie ulegniemy poparzeniu, a nasza skóra będzie nam wdzięczna. Nie można także zapominać o właściwym sposobie aplikacji takiego kosmetyku. Stosujmy się do zaleceń producenta. Tylko wtedy produkt ten spełni swoje zadanie. Jeszcze pozostaje sprawa witaminy D. Otóż stosowanie kremów z filtrami w żaden sposób nie blokuje biosyntezy witaminy D. Jak już zostało wspomniane, specyfiki te nie zapełniają nam 100% ochrony.

10Podwójna dawka kremu z filtrem SPF 25 oznacza dwa razy wyższą ochronę

Na ten mit daje się nabrać wiele z nas. Jeśli nałożysz w odstępie kilku minut na skórę dwie warstwy kremu o SPF 25, to nie zapewnisz sobie ochrony równej SPF 50. Chyba nie musimy też pisać, że kolejna aplikacji kremu po kilku godzinach również nie podwaja naszej ochrony, a jedynie ją podtrzymuje. Powtarzanie co pewien czas aplikacji kremu jest konieczne, aby spełniał on swoje zadanie. W końcu po kąpieli w morzu niewiele go pozostaje na naszej skórze. Jednak ciągle zapewniamy sobie taką ochronę, jak informuje nas producent na etykiecie opakowania. WAŻNE! Z kolei jeśli podczas aplikacji kremu nałożysz na skórę za mało kosmetyku (trzymaj się zaleceń producenta), wtedy Twoja ochrona jest mniejsza.

11Farba firmy X nie niszczy włosów

foto: Anastasiia Kazakova/shutterstock.com

Masz w planach domową koloryzację, bo chcesz kupić farbę firmy X, która podobno ma „dobry skład” i nie osłabia włosów? Każda farba wpływa na kondycję Twoich pasm w większym lub mniejszych stopniu. Nawet produkty reklamowane jako bezpieczne. Jeśli chcesz zmienić kolor włosów, a przy tym ich nie zniszczyć, to wybierz hennę.

12Opalanie się pomaga w leczeniu trądziku

foto: Tatyana Dzemileva/shutterstock.com

Nie, nie i jeszcze raz nie. Opalanie się wcale nie jest dobre dla naszej skóry, ponieważ ją uszkadza. Owszem, krostki na plecach czy dekolcie najpewniej staną się mniej widoczne, bo zostaną wysuszone przez słońce, ale nie zlikwiduje to Twojego problemu, a nowe wypryski na pewno się pojawią. Jest to zatem rozwiązanie chwilowe, a co najważniejsze – nie najlepsze dla Twojej skóry. Z kolei jeśli dermatolog przepisał Ci antybiotyk, to opalanie się może skończyć się np. poparzeniem skóry.

13Nie stosuj tego kremu zbyt długo, bo skóra może się od niego uzależnić

foto:chaoss/shutterstock.com

Na sam koniec mit, który często jest powtarzany przez wiele z nas. Pamiętaj, że skóra nie może się uzależnić od kosmetyków. Uzależnić możesz się od leków, używek, ale nie kosmetyków. One nie działają na układ nerwowy, nie ma zatem czegoś takiego jak „uzależnienie się skóry”. Nie musisz też stosować coraz większej ilości tego samego kremu, aby on działał. Z kolei po jego odstawieniu Twoja skóra nie pogarsza swojego wyglądu, najczęściej wraca jedynie do stanu wyjściowego. Owszem, warto co pewien czas zmienić kosmetyk, ale tylko dlatego, że zmieniają się potrzeby naszej skóry. Nie można też “rozleniwić” skóry poprzez używanie kosmetyków o bogatszym składzie, po które sięgają osoby starsze od nas. Po pierwsze, skóra bierze z danego produktu to, co potrzebuje (nie ma jednak sensu jej obciążać takimi kosmetykami, jeśli nie jest to konieczne). Po drugie, kosmetyk dobieramy do potrzeb skóry, a nie do naszego wieku. Jeśli masz 25 lat, ale wyraźne zmarszczki, to musisz sięgnąć po mocniej działające preparaty niż lekkie kremy nawilżające dla 20-25-latek. Nie martw się, Twoja skóra się nie “rozleniwi”, za to będzie w lepszej kondycji.

Jakie inne mity kosmetyczne dodałabyś do naszej listy? Czekamy na komentarze! 🙂

mm
Z wykształcenia dziennikarka. Pisanie to jej największa pasja, na drugim miejscu jest makijaż, zatem praca w naszym portalu jest dla niej spełnieniem marzeń. Chcesz znać najnowsze trendy i nowinki kosmetyczne? Zapytaj Gaję!