foto: Peshkova/shutterstock.com

Przyznaj, ile razy w ciągu ostatnich miesięcy zdarzyło Ci się kupić “rewolucyjny” kosmetyk, a potem byłaś rozczarowana jego efektami? Gdyby rzeczywiście dało się schudnąć od kremu wyszczuplającego i odmłodzić skórę przy użyciu serum przeciwzmarszczkowego, dbanie o siebie stałoby się niewiarygodnie proste. Zobacz listę popularnych urodowych mitów, na które nabiera się większość z nas…

1. Kosmetyki wyszczuplające i modelujące ciało pomogą schudnąć

foto: NEUMIARZHYTSKI VALERY/shutterstock.com

Wiele balsamów i kremów ujędrniających reklamowanych jest jako preparaty wyszczuplające, redukujące tkankę tłuszczową, modelujące ciało itp. Na niektórych z nich znajdziemy informację, jakoby miały odejmować nam 2 centymetry z talii, albo powiększyć piersi o rozmiar. My nie znamy jednak żadnej kobiety, która potwierdziłaby, że przy pomocy kremu osiągnęła taki efekt. Ty też pewnie takiej nie znasz… A mimo to, w pogoni za idealną sylwetką zdarzyło Ci się pewnie dać nabrać. Nic w tym dziwnego: każda z nas marzy o pięknym ciele, a oferty produktów “wyszczuplających” są skonstruowane w taki sposób, aby przemawiały do naszej podświadomości. Przyjmij jednak, że nie istnieją kremy czy balsamy, które rzeczywiście w widoczny sposób pomogą Ci schudnąć. Działanie kosmetyków tego typu polega głównie na intensywnym ujędrnianiu skóry, które owszem – może dać wyraźny efekt wizualny: bardziej napięta skóra i jędrniejsze ciało optycznie daje wrażenie szczuplejszej sylwetki. Podobnie z kremami modelującymi biust: ujędrniona skóra może sprawić, że “na oko” piersi wydadzą się większe. Ale z pewnością nie zmierzysz tych efektów w centymetrach i kilogramach! Niestety, musimy Cię pozbawić złudzeń: jedynym skutecznym sposobem na wymodelowanie ciała jest dieta i ćwiczenia.

2. Kremy przeciwzmarszczkowe redukują zmarszczki

foto: Lucky Business/shutterstock.com

Niezależnie od ilości i stężenia składników aktywnych, kremy przeciwzmarszczkowe – jak sama nazwa wskazuje – mogą jedynie ograniczać powstawanie zmarszczek w przyszłości i przeciwdziałać im, zanim staną się widoczne. Nie ma żadnego, ale to żadnego preparatu drogeryjnego, który byłby w stanie “wyprasować” naszą skórę, zwłaszcza, jeśli zmarszczki są już zaawansowane. Kremy tego typu działają zwłaszcza nawilżająco i stymulująco, są polecane w profilaktyce anti-age. To znaczy, że dostarczają skórze składników aktywnych i stymulują procesy odnowy komórkowej naskórka – dzięki temu skóra dłużej zachowuje młody wygląd. Nie działają jednak jak magiczny korektor, który zakryje wieloletnie zmiany w skórze.

3. Rzęsy pogrubione o 400%, włosy 4 x gęstsze

foto: Victoria Shapiro/shutterstock.com

Tego typu obietnice producenta – nawet jeśli nie wierzymy w nie w 100% – brzmią kusząco i działają na naszą podświadomość, która zwykle pozytywnie reaguje na cyfry. To chwyt marketingowy opracowany na bazie badań psychologicznych. Oczywiste jest, że żadna z nas nie zmierzy, czy rzeczywiście rzęsy stały się grubsze o 300 czy o 400 procent. Na oko widać efekt pogrubienia, a skoro coś jest nie do zmierzenia w warunkach domowych, nikomu nie przyjdzie na myśl, aby to reklamować. Często nabieramy się na tego typu niesprawdzalne obietnice i w myślach tworzymy już wyobrażenie idealnej siebie, którą mamy się stać za sprawą kosmetyku. No i oczywiście kupujemy bez wahania. Kosmetyki reklamowane w ten sposób owszem, działają przyzwoicie – ale na pewno nie tak spektakularnie, jak sugerują to twórcy reklam. Warto więc krytycznie podchodzić do nowinek i nie spodziewać się cudów.

4. Olej kokosowy – cudowny środek na wszystko (?)

foto: rodrigobark/shutterstock.com

Olej kokosowy zrobił w ostatnim czasie zawrotną karierę. Zaczęłyśmy stosować go niemal do wszystkiego, począwszy od smażenia, poprzez krem do twarzy i maskę na włosy, aż po produkt do demakijażu i depilacji. Stare porzekadło głosi jednak, że jeśli coś jest do wszystkiego, to zwykle jest… do niczego. My dodatkowo dodałybyśmy tu inną mądrość ludową: wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko dla wszystkich. Nie należy przeceniać oleju jako uniwersalnego kosmetyku, którym zastąpisz wszystkie inne. Jak każdy inny produkt, olej kokosowy może u jednych z nas zdziałać cuda, podczas gdy u innych w ogóle się nie sprawdzi. Niestety, należy do substancji o wysokim współczynniku komedogenności – to oznacza, że zapycha pory. Nie jest najlepszym rozwiązaniem dla skóry tłustej i mieszanej – w pewnością dodatkowo ją obciąży, może nawet stać się przyczyną powstawania podrażnień, stanów zapalnych, zaskórników itp. Podobnie jest z innymi zastosowaniami – na włosach przetłuszczających się olej może dodatkowo pozostawić trudną do zmycia obciążającą warstwę. U wielu osób wykorzystanie go jako maski na włosy kończy się tym, że pasma stają się pozlepiane, matowe i tempe. Bywa, że użyty jako produkt do depilacji wywołuje podrażnienia. Krótko mówiąc, nie jest to specyfik pozbawiony wad. Zamiast nadmiernie go idealizować, musimy przekonać się na własnej skórze (i włosach) czy olej kokosowy się dla nas nadaje.

5. Odżywki odbudowują rozdwojone paznokcie lub końcówki włosów

foto: RossHelen/shutterstock,com

To kolejny mit, który utrwalił się za sprawą oddziaływania reklamy. Jeśli masz bardzo rozdwojone paznokcie lub mocno przesuszone końcówki włosów, żaden preparat drogeryjny nie odbuduje ich struktury. Odżywki mogą co najwyżej wzmocnić włosy i paznokcie, nie dopuszczając do rozdwajania się w przyszłości. Na to, co naprawdę zniszczone, pomogą jedynie nożyczki. Podetnij końcówki i używaj odżywki profilaktycznie, aby następnym razem nie doprowadzić włosów do stanu przesuszenia czy rozdwojenia.

6. Kosmetyki naturalne są bezsprzecznie lepsze od drogeryjnych

foto: 279photo Studio/shutterstock.com

Już samo słowo “naturalne” sprawia, że myślimy o zdrowych produktach bez “chemii”. Owszem, kosmetyki naturalnie nie posiadają zaawansowanych technologicznie formuł, sztucznych dodatków i konserwantów. Ale nie jest to równoznaczne z tym, że są to cudowne specyfiki dla każdego. Ich skład opiera się na produktach pochodzenia roślinnego, ale mimo wszystko są to substancje chemicznie skomplikowane. Mogą uczulać i powodować podrażnienia tak samo, jak inne wszystkie kosmetyki. Działają na ogół łagodniej od produktów drogeryjnych – dla wielu osób efekty ich działania mogą okazać się niewystarczające. Poza tym mają krótszy termin przydatności do użytku – maksymalnie do kilku miesięcy, a to zwiększa ryzyko, że użyjemy kosmetyku, którego skład chemiczny zdążył się już zmienić.

7. Powinnaś zmieniać kremy, bo Twoja skóra się do nich przyzwyczai i nie będą działać

foto: Roman Stetsyk/shutterstock.com

Nie istnieje coś takiego, jak mechanizm przyzwyczajania się skóry do kremu. Jeśli już zmieniamy kremy, to jedynie po to, aby dostarczyć skórze różnorodnych składników odżywczych – a nie ma to nic wspólnego z uzależnieniem, ani tym bardziej ze stanem, w którym przyzwyczajona do produktu skóra staje się obojętna na zawarte w nim składniki aktywne. Jeśli więc masz ulubiony krem, który dobrze działa, a Twoja skóra nie potrzebuje preparatów o innym działaniu, nie ma powodu wymieniać go na lepszy model.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.