Na Dalekim Wschodzie do kwestii pielęgnacji skóry podchodzi się niezwykle poważnie. Nie jest to traktowane jako żmudna czynność, którą należy wykonać jak najszybciej z czystego obowiązku. Oczyszczanie skóry i nakładanie na nią kolejnych kosmetyków to cały rytuał, który nie tylko ma zapewnić cerze zdrowie, ale powinien również sprawiać przyjemność.

Azjatki mają do wyboru całe morze różnorodnych kosmetyków, o często tak ekscentrycznie brzmiących składnikach, jak jad węża czy śluz ślimaka. W Azji panuje przekonanie, że niewłaściwy proces oczyszczania cery, może przyczyniać się do powstawania problemów skórnych. Dlatego preparaty pielęgnujące wybiera się starannie, często inwestuje w nie spore pieniądze, a aplikuje się je na skórę w ściśle określonej kolejności. Najbardziej znane rytuały pielęgnacyjne zostały wypracowane w Japonii i Korei — są one do siebie dosyć podobne, a różnice polegają przede wszystkim na charakterze stosowanych kosmetyków. Poniżej prezentujemy pięć kroków pielęgnacji twarzy, które za niezbędne uważają Koreanki. Wbrew pozorom, cały rytuał nie jest czasochłonny — gwarantujemy, że wykonanie wszystkich kroków nie zajmie ci dłużej niż 15 minut. Przy opisach poszczególnych etapów znajdziesz przykładowe kosmetyki koreańskich marek, które dostępne są w Polsce.

1Krok 1: demakijaż

Jak każdy rytuał pielęgnacji twarzy, także i ten rozpoczyna się od dokładnego usunięcia ze skóry makijażu i zanieczyszczeń, stanowiących świetną pożywkę dla wolnych rodników. W wersji koreańskiej demakijaż składa się z dwóch etapów. Najpierw powoli i dokładnie przetrzyj oczy wacikiem nasączonym płynem do demakijażu. Działaj ostrożnie, bo delikatna skóra pod oczami nie lubi rozciągania i tarcia.

Następnie przychodzi czas na olejek myjący. Pod wpływem wody zmienia się on w łagodną emulsję, która usunie z twarzy zabrudzenia, resztki makijażu, bakterie i martwe komórki. Ponieważ preparat jest tłusty, oczyszczając nie podrażni i nie wysuszy cery, ale zapewni jej ukojenie. Aby właściwie wykonać zabieg, należy wycisnąć odrobinę olejku na dłonie, kolistymi ruchami masować twarz przez około minutę (omijając okolice oczu), po czym spłukać preparat ciepłą wodą. Olejek można również rozprowadzić na skórze dekoltu. Co ciekawe, producenci ostrzegają, że w ciągu pierwszych kilku dni stosowania olejku, mogą pojawić się wypryski, jako efekt oczyszczania się skóry i zmiany jej pielęgnacyjnych przyzwyczajeń.

2Krok 2: mycie

Kolejny krok to mycie twarzy przy użyciu kosmetyku na bazie wody — żelu lub pianki myjącej. Ich zadaniem jest ostateczne usunięcie ze skóry resztek makijażu i sebum, oczyszczenie porów oraz usunięcie zaskórników. Najczęściej są do tego wykorzystywane preparaty zawierające odżywczy ekstrakt z ryżu, śluz ślimaka o działaniu regenerującym i nawilżającym, czy ściągające pory białko jajka.

Popularne jest mycie twarzy za pomocą szczoteczki lub gąbki, które nie tylko lepiej rozprowadzają kosmetyki i wzmacniają ich oczyszczające właściwości, ale także zapewniają skórze delikatny masaż. Nałożywszy preparat na skórę, należy myć ją okrężnymi ruchami przez kilka minut, po czym spłukać wodą — najlepiej chłodną, by domknąć pory. Podczas spłukiwania nie należy jednak dotykać twarzy dłońmi — w Azji praktykuje się metodę energicznego ochlapywania skóry wodą.

3Krok 3: złuszczanie

Co może dziwić, Koreanki wykonują je właściwie codziennie. Wynika to z tego, że azjatyckie peelingi są znacznie bardziej delikatne od tych, które są powszechne na Zachodzie. Często nie posiadają one ścierających skórę drobinek, a jedynie mikrobąbelki. Ich konsystencja jest najczęściej bardzo gęsta, a w kontakcie ze skórą peeling zbiera się w grudki “chwytające” martwe komórki.

Peeling ma za zadanie otworzyć pory, dodatkowo je oczyścić i zapobiec powtórnemu zapychaniu. W efekcie złuszczenia warstwy martwych komórek, skóra staje się rozświetlona, promienna, wydaje się młodsza i świeższa, znikają z niej oznaki zmęczenia.

4Krok 4: tonizowanie

Po ostatecznym umyciu, oczyszczeniu i złuszczeniu skóry, przychodzi czas na jej normalizację, przywrócenie naturalnego pH i wstępne nawilżenie. Oznacza to jedno: tonik. Wiele kobiet traktuje go jako zbędny element, coś dodatkowe, nadobowiązkowego, o trochę niejasnym działaniu. Dla Azjatek, całkiem słusznie, jest to obowiązkowy element codziennej pielęgnacji skóry i żadna z nich nie wyobraża sobie pominięcia tego etapu. Wręcz przeciwnie — Koreanki są skłonne do wydawania dużych kwot na zakup luksusowych toników cenionych firm. Jednak w kosmetyce koreańskiej, jego zadanie nie sprowadza się tylko do odkażenie naskórka i przywrócenia mu równowagi. Okazuje się, że przecierania twarzy tonikiem ma również właściwości peelingujące, a ponadto zwiększa zdolność skóry do absorbowania substancji odżywczych z innych kosmetyków.

W Azji popularną metodą stosowania toniku jest okładanie twarzy nasączonymi płynem, specjalnie do tego przeznaczonymi, dużymi, bawełnianymi płatkami. W Polsce mogą być one trudno dostępne, ale zamiast nich można wykorzystać zwykłe płatki do demakijażu. Tego typu płatek należy zwilżyć wodą mineralną, a jej nadmiar odsączyć ściskając materiał między dłońmi. Następnie wylej na niego tonik i rozdziel na jak najcieńsze skrawki. Układaj je na twarzy w taki sposób, aby dokładnie pokryły całą twarz, za wyjątkiem oczu i ust. Po 3 minutach zdejmij płatki i przystąp do nakładania kremu.

5Krok 5: nawodnienie i nawilżenie

Na zakończenie przychodzi czas na odżywienie i regenerację skóry poprzez aplikację na nią odpowiednich kremów. Tak, zgadza się — w liczbie mnogiej. Koreanki rozróżniają bowiem specyfiki nawadniające i nawilżające, a nakładać należy je w określonej kolejności.

Najpierw trzeba skórę nawodnić. Dlaczego? Najczęściej jest to tłumaczone analogią do suchej gąbki. Jeśli na jej powierzchnię upadnie kropla wody, musi upłynąć kilka chwil, nim zostanie ona wchłonięta przez materiał. Ale jeśli upuścimy krople na już mokrą gąbkę, woda wsiąknie w nią błyskawicznie i bez żadnego trudu. Krem zaaplikowany na suchą skórę nie wchłonie się zbyt dobrze, przez dłuższy czas będzie zalegał na powierzchni, marnując odżywcze elementy. Dlatego potrzebny jest preparat, zawierający składniki, które przyciągają do siebie wodę — należy do nich np. gliceryna czy kwas hialuronowy. Koreanki najpierw nakładają więc na twarz lekkie, nawadniające serum (inne stosowane na opakowaniach kosmetyków nazwy to essence i ampoule).

Po serum nadchodzi moment nałożenia preparatów nawilżających. Może to być lotion, czyli emulsja albo bardzo popularna w Korei maska w płachcie. Głównym zadaniem tych kosmetyków jest niedopuszczenie do ucieczki wody ze skóry. Koreańskie lotiony cechują się mlecznym kolorem i wodnistą konsystencją, więc w porównaniu do europejskich kremów mogą wydawać się bardzo delikatne. Należy wklepać je w skórę — w Azji do tego celu najczęściej używane są dołączone do kosmetyków szpatułki.

6Wysoki filtr UV

Koreanki bardzo dbają też o ochronę cery przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi. Dlatego też na koniec całego rytuały dodatkowo nakładają na skórę krem z wysokim filtrem UV.

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.