foto: 279photo Studio/shutterstock.com

Jeśli jesteś mamą lub miałaś kontakt z małym dzieckiem, pewnie przeszło Ci przez myśl, żeby wypróbować na własnej skórze dziecięce kosmetyki. Są delikatne i pięknie pachną, a jeśli nie szkodzą dziecku, pewnie nie przyniosą szkód również Tobie. Ale czy spełnią swoje zadania na “dorosłej” skórze? Oto co powinnaś wiedzieć o kosmetykach dla maluchów.

Mówiąc o kosmetykach dziecięcych mamy na myśli specjalistyczne produkty przeznaczone dla skóry niemowląt i dzieci do 3. roku życia. Prawo nie określa odrębnych norm jakości tego typu produktów, jednak w ustawie o kosmetykach możemy znaleźć informację, iż produkty dla dzieci powinny być dostosowane do specjalnych potrzeb pielęgnacyjnych tej grupy wiekowej.

Jakie to potrzeby? Aby je rozpoznać, powinnaś pamiętać, że skóra dziecka znacznie różni się w swej strukturze i odporności od skóry dorosłego. Przede wszystkim jest o wiele cieńsza i bardziej delikatna. Ponieważ dziecko nie ma jeszcze dobrze wykształconego płaszcza hydrolipidowego skóry, wiele neutralnych dla nas czynników może być dla niego drażniących. Ponadto gruczoły skóry dziecka produkują mniejsze ilości potu i sebum, a więc skóra nie otrzymuje takiej porcji nawilżenia, jak u dorosłego. Może pojawić się tendencja do przesuszenia – konieczne jest używanie produktów nie tylko nawilżających, ale również natłuszczających – takich, które zatrzymują wilgoć wewnątrz i na powierzchni skóry dziecka.

Jakie oczekiwania możemy mieć względem kosmetyków dziecięcych?

  • nie wywołują podrażnień, działają łagodząco, kojąco i antyseptycznie
  • zazwyczaj zawierają składniki łagodzące: alantoinę lub panthenol
  • nie zawierają żadnych składników, które potencjalnie mogłyby wywoływać reakcje alergiczne (parabenów, sztucznych substancji zapachowych i barwników itp.)
  • nie zawierają “chemicznych” konserwantów i sztucznych “spieniaczy”
  • zawierają substancje natłuszczające, które chronią naskórek przed utratą wody (ale nadmiar natłuszczenia nie jest wskazany np. w przypadku skóry łojotokowej)
  • dziecięca skóra jest cieńsza i delikatniejsza, a więc kosmetyki dla niej przeznaczone zawierają znacznie mniejsze dawki cennych składników niż w kosmetykach dla dorosłych
  • w produktach dla dzieci brakuje wielu substancji, które dorosłą osoba powinna dostarczać swojej skórze, a dziecku zwyczajnie nie są potrzebne (np. składniki przeciwstarzeniowe, ujędrniające, retinol, antyoksydanty, peptydy itp.)

Jak wykorzystywać kosmetyki dziecięce?

foto: 279photo Studio/shutterstock.com
  • Chusteczki do pielęgnacji skóry dziecka – sprawdzą się w demakijażu i pielęgnacji cery wrażliwej.
  • Oliwka dla dzieci – jest idealna do masażu i natłuszczania każdego rodzaju skóry.
  • Kremy z bardzo wysokim filtrem dla dzieci – mogą być bez przeszkód używane przez dorosłych o wrażliwej i/ lub bardzo jasnej  skórze, zwłaszcza że są skuteczne jak mało które (zwykle zawierają filtr SPF 50) – uwaga! mitem jest, że tego typu kosmetyki stanowią stuprocentową ochronę przed rakiem skóry.
  • Krem na pieluszkowe zapalenie skóry – pomaga leczyć dolegliwości skórne, podrażnienia i wypryski.
  • Dziecięcy szampon do włosów – nie do codziennej pielęgnacji (raczej zbyt słabo oczyszcza), ale doraźnie, np. w stanach podrażnionej skóry głowy.
  • Kremy i balsamy do ciała – w przypadku osób ze skórą bardzo wrażliwą czy atopową, której szkodzi większość “dorosłych” kosmetyków.

Kosmetyki dla maluchów śmiało możesz stosować “od czasu do czasu” – np. w okresach, gdy chcesz odciążyć skórę i zależy Ci na bardzo delikatnej pielęgnacji. Sprawdzą się, gdy borykasz się z problemami skórnymi i poszukujesz wyjątkowo delikatnych produktów o działaniu łagodzącym i kojącym podrażnienia. Pamiętaj jednak, że nie zawierają one wiele składników, których potrzebuje “dorosła” skóra – w związku z tym przy codziennej, kompleksowej pielęgnacji mogą okazać się po prostu niewystarczające. Z całą pewnością jednak nie zaszkodzą.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.