foto: El Nariz/shutterstock.com

Siłownia raczej nie kojarzy się z salonem piękności czy wybiegiem dla modelek. W końcu to miejsce, gdzie przychodzimy wylewać siódme poty nad kształtowaniem naszej sylwetki i ma być nam przede wszystkim wygodnie. Strój powinien być jak najlepiej dopasowany do treningu, a dopiero później ładny. Co jednak z makijażem? Czy w ogóle powinnyśmy zawracać sobie nim głowę wyruszając na siłownię?

Podkład, puder, maskara, szminka, róż czy bronzer wydają się bardzo nie na miejscu w sytuacji gdy pocimy się i męczymy — ciężkie kosmetyki zapychają pory, a po intensywnym wysiłku na twarzy zostają z nich najczęściej smugi, tworzące efekt daleki od estetycznego. Są jednak kobiety, które z różnych powodów nie wyobrażają sobie, żeby wkroczyć do sali pełnej ludzi z twarzą niemuśniętą nawet odrobiną makijażu. Kłopoty z cerą, cienie pod oczami, świadomość, że mogą przyglądać się nam inne osoby, to argumenty za poprawieniem wyglądu przy użyciu kosmetyków. Robić więc makijaż czy nie?

Nie ma co ukrywać, że makijaż znacząco poprawia nam samoocenę i podnosi pewność siebie  — co za tym idzie, może uprzyjemnić nam trening. Nie musimy więc z niego całkowicie rezygnować. Z drugiej strony, jeśli już się na niego zdecydujemy, powinnyśmy ograniczyć go do minimum i użyć do jego wykonania lekkich, delikatnych kosmetyków.

1Cera

foto: wavebreakmedia/shutterstock.com

Najlepiej w ogóle zrezygnuj z podkładu. Zwłaszcza jeśli jest on ciężki i mocno kryjący. Jeśli nałożysz go na skórę, wydzielany przez nią podczas intensywnego treningu pot i sebum nie będą miały swobodnego ujścia — efekt będzie wysyp wyprysków i zaskórników. Jeśli jednak masz niedoskonałości czy cienie pod oczami, które chciałabyś zamaskować, postaw na lekki, jak najlepiej dopasowany do Twojej cery korektor. Cienką warstwą pokryj punkt, który chcesz ukryć i starannie rozsmaruj brzegi.

Jeśli koniecznie chcesz przykryć większy obszar twarzy, zdecyduj się na dobry krem BB z filtrem — wybierz taki, który pozwoli skórze oddychać, a jednocześnie już po nałożeniu cienkiej warstwy wyrówna koloryt i ukryje niedoskonałości. Szykując się na siłownię, zdecydowanie odstaw na bok puder matujący — tak jak ciężki podkład, zapcha Ci pory.

2Oczy

foto: El Nariz/shutterstock.com

Jeśli lubisz mieć podkreślone oczy, zdecyduj się na dobrą maskarę, która podczas treningu nie zacznie spływać smugami. Amerykańska marka Tarte, w swojej serii kosmetyków przeznaczonych do makijażu na siłownię, przygotowała nawet maskarę „potoodporną”. Działa ona podobno znakomicie, ale niestety, nie jest ona na razie dostępna na terenie Polski. Pozostaje więc zainwestować, w którąś z wodoodpornych maskar z wyższej półki. Pociągnij nią lekko rzęsy — radzimy użyć jednej warstwy tylko po to, by lekko przyciemnić włoski i nadać spojrzeniu wyrazistości. Daruj sobie nakładanie kilku warstw tuszu z efektem pogrubienia, wydłużenia i podkręcenia — podczas treningu naprawdę nie będzie Ci to do niczego potrzebne. Podkreślone rzęsy będą akceptowalnym elementem Twojego treningowego wizerunku, na pewno pomogą poczuć Ci się pewniej, nie sprawiając jednocześnie ostentacyjnego wrażenia. Zdecydowanie za to daj sobie spokój z kredkami, eyelinerem czy cieniami do powiek – chwila nieuwagi, przeciągnięcie ręką po twarzy i z Twojego makijażu zostaną plamy.

3Brwi

foto: Zdenka Darula/shutterstock.com

Jeśli są one jasne, mało wyraziste i faktycznie źle się z nimi czujesz w ich naturalnym kolorze, najlepszą opcją może okazać się henna. Zwykła kredka do brwi może nie wytrzymać intensywnego wysiłku fizycznego — nie chcesz chyba, żeby podczas treningu, Twoje brwi stopniowo „znikały” z twarzy zmywane potem 😉

4Usta

foto: oneinchpunch/shutterstock.com

Zrezygnuj z konturówek, ciężkich matowych pomadek oblepiających wargi grubą warstwą, czy lśniących, błyszczyków w ekstrawaganckich kolorach. Siłownia to jednak nie impreza w klubie — wyraziście umalowane usta będą wyglądać po prostu zabawnie, a poza tym, pomadki mogą wysuszyć usta podczas wysiłku fizycznego. Dlatego postaw na balsamy i szminki ochronne, ewentualnie lekko koloryzujące oliwki – chodzi o to aby Twoje usta pozostały nawilżone i pokryte warstwą ochronną. Lekki połysk doda im apetyczności i seksapilu.

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.