Masz swoją ulubioną drogerię, gdzie miłe panie chętnie i z uśmiechem na twarzy doradzają przy wyborze kremu czy podkładu? Nawet jeśli są bardzo kompetentne i masz wrażenie, że możesz traktować je jak koleżanki, raczej nie usłyszysz od nich o kilku ważnych kwestiach, o których lepiej, żebyś wiedziała robiąc zakupy.


Celem sprzedawczyń w każdej drogerii jest przede wszystkim to, abyś wyszła ze sklepu zadowolona z obsługi i z przekonaniem, że dostałaś dokładnie to, czego potrzebujesz. Nawet jeżeli hmm.. nie miałaś takich potrzeb wchodząc do sklepu. Oprócz służenia radą i zapewnienia klientom miłej atmosfery, zadaniem pracowników drogerii (zwłaszcza tych większych, sieciowych) jest wypełnienie planów sprzedażowych na określone towary. Pomoc w doborze konkretnego produktu może być więc podyktowana nie tylko tym, co rzeczywiście jest Ci potrzebne, lecz i tym, co w danym momencie drogeria powinna sprzedać. Klientom przysługują różne prawa, o których niekoniecznie poinformuje Cię obsługa drogerii, bo krótko mówiąc.. nie opłaca im się to. Lepiej więc, żebyś sama wiedziała.

1Produkt był napoczęty/ używany

Niestety, w większych sieciówkach często zdarza się, że klienci odkręcają i wypróbowują kolejne egzemplarze danego produktu z półki, nie zwracając uwagi na to, że powinni korzystać z testera. Oczywiście większość produktów (zwłaszcza kolorówka) powinno mieć opakowanie zabezpieczone przed otwieraniem. W praktyce jednak różnie z tym bywa. Możemy więc znaleźć się w sytuacji, w której same korzystałyśmy z testera, a produkt, który zabrałyśmy z półki okazał się odkręcony, używany, czasem nawet ze sporym ubytkiem (!). Oczywiście, taka sytuacja absolutnie nie powinna mieć miejsca. Tym bardziej, że produkt używany może mieć już obniżoną trwałość i “cudze” bakterie. Jeśli jednak nie zauważymy tego przed zakupem, ekspedientka nie zwróci nam uwagi, że wzięłyśmy produkt otwarty. A już na pewno nie zasugeruje nam, abyśmy sprawdziły. Przecież zależy jej, aby sprzedać wszystkie produkty. Co więcej, jeśli zorientujemy się w domu, że np. szminka, którą kupiłyśmy, była w sklepie używana (rzecz jasna, nie przez nas) – ta sytuacja również nie stanowi podstawy do zwrotu czy wymiany towaru. Nie sposób bowiem udowodnić, czy rzeczywiście kupiłaś produkt napoczęty, czy używałaś go sama w domu, ale Ci nie pasuje i szukasz wymówki, by dostać zwrot pieniędzy. Zawsze jednak masz prawo do złożenia reklamacji, która powinna zostać rozpatrzona w odpowiednim terminie (jest to określone w regulaminie każdej drogerii sieciowej). Reklamacja może, ale nie musi skończyć się wymianą towaru lub zwrotem pieniędzy.

2Należą Ci się próbki

Każda drogeria ma do dyspozycji próbki produktów, które służą celom marketingowym, czyli mają prawo otrzymać je za darmo klienci, którzy są zainteresowani zakupem danego produktu i… zwyczajnie i wprost o nie poproszą. Jeśli nie masz pewności co do wyboru kremu czy podkładu, a korzystanie ze sklepowego testera nie rozwiewa Twoich wątpliwości, wówczas masz prawo poprosić o próbkę i powinnaś ją otrzymać (o ile oczywiście sklep takową dysponuje). Sprzedawczyni nie powinna Ci tego odmówić. Nie zdziw się jednak, że sprzedawczyni nie zaproponuje próbek sama. Sklep nie ma interesu w ich “masowym” rozdawaniu (no chyba, że akurat trwa jakaś akcja promocyjna). Otrzymują je tylko ci, którzy wyraźnie zadeklarują taką chęć. Podobnie sprawa ma się z testerem – jeśli brak testera do danego produktu, zawsze masz prawo poprosić o jego udostępnienie, o ile jest to możliwe. Rzadko jednak ekspedientka sama wyjdzie z taką inicjatywą.

3Produkt, którego szukasz, ma tylko marka X

Na pewno zdarzyła Ci się sytuacja, w której na pytanie o konkretny produkt otrzymujesz odpowiedź, że najlepszy (czy w ogóle jedyny) znajdziesz tylko i wyłącznie w szafie marki X. Dlaczego nie Y albo Z? Prawdopodobnie obsługa sklepu bazuje tu na Twojej niewiedzy. Jeśli nie jesteś “ekspertką”, nie masz porównania między ofertami różnych marek. Pracownica drogerii z reguły najpierw zaproponuje Ci produkt droższy lub taki, wobec którego ma aktualnie plan sprzedażowy. Jeśli nie masz przekonania, że to co Ci zaoferowano jest rzeczywiście najlepsze, albo szukasz czegoś z niższej półki cenowej – zwyczajnie powiedz o tym wprost. Podaj przedział cenowy i poproś o poszukanie tańszego odpowiednika lub porównanie właściwości produktów konkurencyjnych marek.

4Jak higienicznie testować kosmetyki

Większość drogerii udostępnia testery popularnych produktów, zwłaszcza podkładów, kremów, perfum i kosmetyków kolorowych. Zdecydowanie warto i należy testować produkty przed zakupem, aby ograniczyć ryzyko wpadki i nie kupić niechcący czegoś, co w ogóle się u nas nie sprawdzi. Problem w tym, że w przypadku kremu, tuszu czy pomadki taki tester to zazwyczaj prawdziwe skupisko bakterii. Nakładanie na twarz kremu, do którego wiele osób przed Tobą włożyło (niekoniecznie czyste) palce lub szminki, którą masz na ustach jako dwudziesta osoba dzisiaj, jest krótko mówiąc średnim pomysłem. Jeśli masz wątpliwości co do stanu higieny testera, nie wstydź się poprosić np. o jednorazową szpatułkę lub patyczek higieniczny. Jeśli tester jest wyraźnie brudny i brzydzisz się go używać – zgłoś to obsłudze. Powinien zostać wymieniony na świeży. Niestety, raczej żadna ekspedientka nie powie Ci, że korzystanie z testera jest niehigieniczne i grozi nawet zarażeniem się niektórymi chorobami skórnymi (przez szminkę możemy np. złapać wirusa opryszczki!).

5W tym kolorze nam nie do twarzy

Jeśli spodobała się nam szminka w modnym kolorze i chcemy po prostu usłyszeć opinię eksperta, czy dany odcień nam pasuje.. hmm, możemy być zdziwione tym, że nasi znajomi powiedzą potem dokładnie co innego. Ekspedientka rzadko obiektywnie stwierdzi, że nam w czymś nie do twarzy. Skoro podoba nam się szminka za kilkadziesiąt złotych i wyraźnie bardzo chcemy ją kupić, to raczej usłyszymy komplement, który tym bardziej zachęci nas do zakupu. Efekt: produkt zostanie sprzedany, a my wyjdziemy zadowolone i miło podbudowane. Jeśli po jakimś czasie kolor okaże się kompletną klapą, i tak nie będziemy wiązać tego z radą ekspedientki, a co najwyżej z własnym wyborem dokonanym pod wpływem impulsu. Impulsu, na który wpływ miało, rzecz jasna, życzliwe słowo tej pani. Jeśli więc zależy nam na czyjejś szczerej i obiektywnej opinii, najlepiej będzie, jeśli wybierzemy się na zakupy z przyjaciółką.

6To się po prostu nie opłaca

Chcesz kupić dany produkt, który akurat nie jest w zbyt korzystnej cenie, bo np. na promocji znajdziesz duuużo tańszy odpowiednik równie dobrej jakości albo ta rzecz będzie mieć za 3 dni cenę obniżoną o połowę… Sprzedawczyni w drogerii raczej Ci o tym nie powie. No, chyba że sama zapytasz. Jej zależy na jak największych obrotach, a nie na Twojej oszczędności. A już na pewno nie dowiesz się, że dany produkt możesz aktualnie kupić znacznie taniej w innej drogerii lub online (nawet, jeśli zapytasz;). Jeśli więc masz wątpliwość, skorzystaj np. z internetowych porównywarek cen. Świetną wskazówką będą też zakupowe podpowiedzi, które regularnie zamieszczamy na Idealnej! 🙂 Sprawdź koniecznie!

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.
  • Agnieszka

    Witam wszystkich
    Jestem konsultantem największej sieci perfumerii w Polsce. I nie podoba mi się forma w jakiej został napisany ten artykuł, sugestia jakoby sprzedawca działał tylko na swoją korzyść jest błędna i wprowadza w błąd klienta.
    Punkt 1) Jeśli chcemy kupować kosmetyki świeże i nie otwierane przez nikogo same ich nie otwierajmy, jeśli nie ma testera poprosmy kogoś z personelu o pomoc
    2) Próbki i testery są dostępne wyłącznie w momencie kiedy dostajemy je od marek kosmetycznych,a takie są wysyłane tylko przy większych zamówieniach także jeśli usłyszycie w grudniu ze nie ma próbek może to być prawda, okres świąteczny sprzyja wydawaniu większej ilości co niestety powoduje braki
    3) Nie wciskamy i nie sprzedajemy wbrew sobie kosmetyków które nie pasują i nie nadają się dla klientki
    4) Nie proponujemy testowania brudnych i starych kosmetyków, przecież zależy nam na zadowoleniu klientki która ma do nas wrócić.
    5) W tym kolorze nam nie do twarzy ? Co za naiwność, przecież to klient dokonuje wyboru, dobry sprzedawca nigdy nie namawia do zakupu wbrew sobie tylko dobiera kosmetyki które będą pasować klientce. PAMIĘTAJCIE zależy nam na zadowoleniu klienta
    6) I tu znów klient dokonuje wyboru, jeśli chce wybrać droższy kosmetyk świetnie, a jeśli tańszy to na pewno nam o tym powie
    Pozdrawiam

  • http://drogadoperfekcyjnychwlosow.blogspot.com/ Anszpi- Droga do perfekcyjnych

    Dobrze wiedzieć takie rzeczy, jednak sami możemy zapobiec takim sytuacją i nie dać się zrobić w balona 😉