foto: Africa Studio/shutterstock.com

Która z nas nie chciałaby mieć pełnych, gładkich, kuszących ust niczym gwiazda filmowa? Kredki i szminki mogą pomóc optycznie powiększyć usta, ale prawdziwy efekt może nam zagwarantować tylko zabieg w salonie kosmetycznym. Przynajmniej tak było do tej pory. Marka Eveline stworzyła bowiem coś, co jeśli okaże się skuteczne, może sprawić, że zastrzyki z fillerów odejdą w zapomnienie. Gotowe na przetestowanie serum Eveline, Hyaluron Lip Push-Up? My już to zrobiłyśmy.

Hit ostatnich miesięcy. Serum zawierające kwas hialuronowy, ekstrakt z aloesu oraz witaminy E i C, mające sprawić, że nasze usta błyskawicznie staną się pełne, gładkie i nawilżone. Jak brzmią dokładne obietnice producenta? Otóż serum ma stanowić alternatywę dla klasycznych zastrzyków z kwasu hialuronowego, który „odbudowuje gęstość tkanek wokół ust, wygładza zmarszczki, poprawia kształt i kontur warg oraz nadaje ustom ponętny i kuszący wygląd.” Zastosowana w serum Eveline technologia 5 x VOLUME MAXIMIZE™ już po kilku chwilach od aplikacji rozszerza naczynka krwionośne i przyspiesza mikrokrążenie, dzięki czemu mikrocząsteczki kwasu hialuronowego mogą przeniknąć do głębokich warstw skóry i wypełnić ubytki w ich strukturze. Kosmetyk w swojej formule posiada również tint, czyli barwnik nadający ustom trwały kolor.

Badania, przeprowadzone przez twórców kosmetyku w ciągu 2 tygodni na wybranej grupie kobiet, wykazały, że:

  • Po 5 minutach od aplikacji serum spektakularnie zwiększa objętość ust i wygładza nierówności skóry.
  • Po 3 aplikacjach usta stają się pełniejsze, zyskują wyraźniejszy kontur oraz wygładzają się.
  • Po 2 tygodniach wygładzeniu ulegają również zmarszczki wokół ust, skóra ulega regeneracji i staje się bardziej odporna na wysuszenie.

Kupując tego typu produkt trzeba oczywiście mieć świadomość, że nie zmieni on naszych ust w usta Angeliny Jolie. Tego mogłaby dokonać tylko chirurgia plastyczna albo zastrzyki z kwasu hialuronowego, kolagenu czy botoksu – żaden nakładany powierzchniowo preparat nie ma szans, by przynieść podobne rezultaty. „Powiększające” usta kosmetyki wykorzystują na ogół trzy metody. Po pierwsze, posiadają błyszczące drobinki i nadają ustom połysk powiększając je optycznie – odbijające się światło buduje wrażenie, że usta są pełniejsze. Druga metoda to dodanie do błyszczyka substancji drażniących, pod wpływem których poszerzają się naczynia krwionośne – można powiedzieć, że za ich sprawą usta delikatnie puchną. Te drażniące substancje to najczęściej papryczka chili, imbir, mięta pieprzowa – jeśli występują w składzie błyszczyka, po jego nałożeniu powstaje uczucie lekkiego pieczenia skóry. Trzecia metoda to zawarcie w błyszczyku kolagenu – ma on właściwości wypełniające, więc wygładza nierówności w naskórku ust, dzięki czemu wydają się one nieco większe. Efekty tworzone przez te trzy metody są rzecz jasna bardzo delikatne i krótkotrwałe.

Serum marki Eveline również ma postać błyszczyku – znajduje się w miękkiej tubce z aplikatorem. Po wyciśnięciu kosmetyku na skórę, okazuje się, że ma on delikatnie różowy kolor i zawiera pięknie iskrzące się drobinki – trzeba przyznać, że wygląda to szalenie apetycznie, niczym cukierek. I całkiem podobnie pachnie. Jego konsystencja jest dość gęsta, lekko żelowa. Po nałożeniu na usta, kolor błyszczyku nie jest już tak wyraźny, ale wargi zaczynają pięknie lśnić. Pojawia się uczucie lekkiego szczypania, więc kosmetyk prawdopodobnie zawiera którąś z drażniących substancji.

Po 5 minutach od aplikacji można stwierdzić, że wargi są ładnie nawilżone i połyskujące. Zyskują również delikatnie różowy kolor, co zapewne jest zasługą tintu. Jeśli mamy problem z suchymi, odstającymi skórkami, błyszczyk zniweluje ich widoczność, uelastyczni skórę i zapewni jej estetyczny wygląd.

Po 2 tygodniach regularnego stosowania (kilka razy dziennie) usta są wyraźnie zadbane, bardzo dobrze nawilżone, wygładzone i odżywione. Jako kosmetyk do pielęgnacji i utrzymywania warg w dobrej kondycji, serum sprawdza się całkiem dobrze. Uznanie może zyskać również jako produkt nadający makijażowi wykończenie – ładnie barwi usta i z pewnością spodoba się miłośniczkom delikatnych błyszczyków. Co jednak z szumnymi obietnicami producentów o spektakularnie powiększonych ustach? Tu jednak spotyka nas rozczarowanie 😉 Serum jeśli powiększa wargi, to wyłącznie optycznie, o innych rezultatach nie ma mowy, a już na pewno nie o takich jakie przedstawiają zdjęcia na opakowaniu błyszczyka.

Serum przygotowane przez Eveline na pewno przypadnie do gustu osobom, które szukają po prostu niezłego błyszczyka w przystępnej cenie. Kosmetyk nie podrażnia skóry, nie uczula, jest w stanie dobrze zadbać o skórę warg – wysuszoną wygładzi i nawilży, zaś normalną utrzyma w dobrej formie. Po powiększenie ust ciągle jednak trzeba wędrować do gabinetu kosmetycznego 😉

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.