Przed Tobą wielkie wyjście, więc starasz się wszystko perfekcyjnie dopracować. Sukienka, buty, fryzura, makijaż – to wszystko masz już przygotowane 2 tygodnie wcześniej. Tak to już jest, że przed ważną imprezą rodzi się w nas pokusa wypróbowania urodowych trików, których jeszcze nie miałyśmy okazji przetestować. Jeśli jednak nie chcesz mieć zepsutej zabawy, lepiej daruj sobie te 10 rzeczy…

1Ostre cięcie

Dzień przed “wielkim wyjściem” nie jest najlepszym momentem na radykalny eksperyment fryzjerski. Wiadomo, na imprezie każda z nas chciałaby mieć fryzurę prosto z salonu. Ale na specjalną uroczystość warto wykonać raczej fryzurę okazyjną, którą w razie wpadki można jeszcze “odkręcić” (czy raczej po prostu przeczesać ;). Jeśli zdecydujesz się na radykalne obcięcie włosów z długości (np. na krótkie, półdługie) i nie będziesz zadowolona z efektu, nie za wiele będzie się dało z tym zrobić. Nie decyduj się więc tuż przed imprezą na radykalną zmianę, której nigdy dotąd nie miałaś. To samo tyczy się farbowania na zupełnie nowy kolor czy całkowitą zmianę tonacji (np. z czerni na blond). No, chyba, że jesteś bardzo odważna ;).

2Alternatywne metody depilacji

Przyjaciółka poleciła Ci nowy krem do depilacji chemicznej, albo stwierdziłaś, że świetnym pomysłem będzie wypróbowanie plastrów z woskiem, pasty cukrowej, wosku na ciepło lub jakiejkolwiek innej metody, której dotąd nie próbowałaś? Taka depilacja na ogół rzeczywiście jest skuteczna ( i przeważnie bezpieczna). Kłopot w tym, że nie możesz mieć pewności, jak Twoja skóra zareaguje na ten “pierwszy raz”. Ryzyko wpadki istnieje zwłaszcza w przypadku chemicznych kremów do depilacji, które niestety mogą uczulać. A nawet, jeśli depilację określoną metodą wykonujesz po raz tysięczny, nigdy nie rób tego tuż przed imprezą, na kilka godzin przed wyjściem. Najlepiej depilować się dzień wcześniej. Istnieje bowiem spora szansa na podrażnienie, ryzyko powstania czerwonych kropek itp. Tym bardziej, jeśli po depilacji od razu wskakujesz w eleganckie rajstopy i nie dajesz skórze czasu na regenerację (np. zapominasz o użyciu balsamu). Pieczenie i swędzenie podrażnionej skóry może skutecznie zepsuć zabawę. To samo tyczy się również depilacji pod pachami!

3Pierwszy raz… w solarium

Na pewno znasz osobę, której zdarzyło się przyjść na imprezę z pomarańczową skórą lub “efektem Indianki”. Tak może się niestety skończyć debiut na solarium, który zaplanowałaś w przede dniu imprezy, żeby nie straszyć bladością. Jeśli już musisz pójść na solarium, umów się tam co najmniej tydzień przed wielkim wyjściem. Do tego czasu ewentualne “skutki uboczne” Twojej opalenizny zdążą już zniknąć, a skóra nabierze prawidłowego, nieco ciemniejszego odcienia. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest jednak używanie delikatnego, stopniowo przyciemniającego skórę balsamu z samoopalaczem. Warto wybrać taki, który dodatkowo ma właściwości nawilżające i pielęgnujące. To z pewnością o wiele zdrowsze rozwiązanie.

4Buty kupione specjalnie na tę okazję

Przed Tobą sylwestrowa noc, wielka impreza firmowa albo wesele najlepszej przyjaciółki? Kupno luksusowych szpilek na taką okazję nie jest złym pomysłem, pod warunkiem, że zaplanujesz zakup minimum 3-4 tygodnie przed imprezą i zdążysz nieco “rozchodzić” nowe buty, aby mieć pewność, że nie obetrą Ci stóp do krwi. Chyba nic nie psuje zabawy równie skutecznie jak niewygodne obuwie. Nie chcesz chyba tańczyć na bosaka? Albo nie móc chodzić przez kolejny tydzień? Rozchodź nowe buty, choćby nawet po domu. Nic im się nie stanie, jeśli wcześniej kilka razy przejdziesz się w nich po mieście. A na wszelki wypadek miej zawsze w torebce żelowe wkładki do butów i paski zabezpieczające pięty oraz specjalne plastry przeciw otarciom. Te rzeczy należą do niezbędnika imprezowiczki!

5Jednodniowa, “cudowna” dieta – detoks

Znalazłaś w internecie lub kobiecym magazynie błyskawiczną dietę detoksującą? Możesz zgubić nawet 3 kilo w 3 dni (jedząc tylko kapustę lub pijąc soki przecierowe)? Nie daj się nabrać i podchodź sceptycznie do wszystkich niesprawdzonych diet, tym bardziej, jeśli obiecują spektakularne efekty. Jeśli dzień-dwa przed imprezą zafundujesz swojemu organizmowi ekstremalną zmianę jadłospisu albo drakońską głodówkę, możesz być pewna, że nabawisz się problemów. Nawet jeśli dieta wydaje się zdrowa, organizm może różnie zareagować na gwałtowną zmianę. W najlepszym razie będziesz po prostu wściekle głodna (i na imprezie i tak sobie to odbijesz w dwójnasób). Radykalna rewolucja w jadłospisie może prowadzić również do osłabienia, senności, bólu żołądka, biegunki itp. Lepiej więc rozplanować stopniową dietę np. na 2-3 tygodnie wcześniej, niż korzystać z szarlatańskich “jednodniówek”.

6Makijaż pierwszej próby

Z myślą o wielkim wyjściu kupiłaś nowy podkład/ szminkę/ róż (niepotrzebne skreślić) w kolorze, których dotąd nie testowałaś? Próba zupełnie nowego makijażu to nie jest najlepszy pomysł na godzinę przed wyjściem. Jeśli już kupiłaś coś nowego, koniecznie wypróbuj produkt wcześniej. Sprawdź, jak prezentuje się w świetle dziennym, a jak w wieczorowym. Dotyczy to zwłaszcza podkładów, bo wpadka z niewłaściwym kolorem będzie w tym przypadku nie do ukrycia. Przed ważną imprezą nie wykonuj również makijażu permanentnego ani nie decyduj się na coś, z czym nigdy wcześniej nie miałaś styczności (np. debiut z konturowaniem, z przyklejaniem sztucznych rzęs itp.).

7Test nowego kremu/ maseczki

To wbrew pozorom dość częsta wpadka. Kiedy szykuje się jakieś ważne wyjście, każda z nas ma ochotę na sięgnięcie po coś nowego w nadziei, że preparat ekspresowo poprawi kondycję naszej cery. Tymczasem pierwsze użycie nieznanego wcześniej specyfiku wiąże się zawsze z ryzykiem wystąpienia reakcji alergicznej. Niestety, może przytrafić się to nawet osobom, które nigdy wcześniej nie były na nic uczulone i jeszcze żaden kosmetyk im nie zaszkodził. A jeśli na twarzy pojawią się przebarwienia, krosty, wysypka bądź czerwone plamy, nasz udział w imprezie stanie pod znakiem zapytania. Tak silne reakcje uczuleniowe to oczywiście duża rzadkość, ale lepiej dmuchać na zimne i zostawić testowanie nowości na inny raz.

8“Szybkoschnący” lakier

Nigdy nie maluj paznokci kilka minut przed wyjściem! To po prostu nie może skończyć się dobrze. Nawet jeśli lakier wydaje się już zaschnięty, bywa, że jego warstwa jest jeszcze na tyle świeża, że np. przy wkładaniu płaszcza na płytce paznokcia odbije się jego faktura. A Ty zauważysz to dopiero po przybyciu na imprezę. Zarezerwuj czas na manicure. Jeśli wykonujesz go w dniu imprezy, zrób to na co najmniej kilka godzin przed tym, jak zaczniesz się szykować. Wbrew obietnicom producenta, naprawdę niewiele lakierów zasycha całkowicie w 30 sekund.

9Ekspresowa regulacja brwi

Z brwiami podobnie jak z depilacją. Regulację powinnaś przeprowadzić najpóźniej w wieczór poprzedzający imprezę. Przez noc zniknie bowiem ewentualne zaczerwienienie i opuchlizna, która często pojawia się podczas usuwania włosków pęsetą. Jeśli masz szczególnie grube i ciemne brwi, możesz przed wykonaniem regulacji masować skórę kostkami lodu, a po wszystkim zastosować nawilżający żel chłodzący, najlepiej ze świetlika. Pamiętaj o tym, by regulację przeprowadzać przy dobrym oświetleniu. Używaj szablonu, od którego najpierw odrysujesz idealny kształt brwi. Pozwoli to uniknąć wpadek polegających na wyrwaniu zbyt dużej ilości włosków.

10Brak zapasowych rajstop

Jeśli na imprezie nagle pójdzie Ci oczko, nic go już nie uratuje! Ewentualnie możesz próbować zabezpieczyć je za pomocą bezbarwnego lakieru do paznokci lub do włosów (o ile jakimś cudem masz przy sobie któryś z tych produktów). Na wszelki wypadek lepiej jednak mieć po prostu dodatkową parę cieniutkich, cielistych rajstop. Sprytnie zwinięte zmieszczą się nawet w kopertówce. W razie awaryjnej sytuacji po prostu bez stresu się przebierzesz i nikt niczego nie zauważy :).

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.