foto: photopixel/shutterstock.com

Początek nowego sezonu, to doskonały czas, aby zajrzeć do kosmetyczki i wypędzić stamtąd zimę! A wraz z nią śmieci i produkty, których z całą pewnością nie będziesz już używać. Wprowadź nowe porządki, dzięki którym korzystanie z kosmetyków będzie jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze! Poznaj złote zasady, dzięki którym Twoja kosmetyczka będzie idealnie skomponowana, a Ty pozbędziesz się bubli.

1Time to say goodbye…

goto: NIKITA LEVRINTS/shutterstock.com

Porządki w kosmetyczce powinnaś zacząć od wyrzucania! Zarezerwuj trochę czasu i wyrzuć na stół całą zawartość kosmetyczki. Podziel produkty na te, których używasz na co dzień, te na specjalne okazje oraz takie, których nie użyłaś nigdy lub od bardzo dawna. Bądź bezlitosna dla produktów przeterminowanych, nawet jeśli wydają się jeszcze “w miarę” zdatne do użytku. Wyrzuć wszystkie śmieci: połamane elementy opakowań, brudne aplikatory do cieni, zardzewiałe wsuwki itp. Wiele z nas odruchowo gromadzi w kosmetyczce całą masę niepotrzebnych rzeczy. Ich nadmiar wywołuje wrażenie chaosu i zabiera miejsce na potrzebne akcesoria. Pamiętaj, że podstawową zasadą utrzymania porządku jest pozbycie się tego, co niepotrzebne oraz dbanie o czystość. Przetrzyj wszystkie zakurzone i zabrudzone opakowania mokrą chusteczką antybakteryjną (np. taką do rąk). Wyrzuć bez żalu produkty, których nie używasz od miesięcy – prawdopodobnie były to nieudane zakupy, kosmetyczne buble lub rzeczy, które najzwyczajniej straciły już na atrakcyjności. Jeśli nieużywane przez Ciebie kosmetyki są w dobrym stanie, świeże i niezużyte, możesz oddać je np. siostrze lub przyjaciółce. To, że nie sprawdziły się u Ciebie nie oznacza, że nie mogą posłużyć komuś innemu. Uwaga – przyjrzyj się uważnie kosmetykom, które zdecydujesz się zostawić. Niezależnie od daty przydatności zdarza się, że produkty tracą swoje właściwości (np. w wyniku nieodpowiedniego przechowywania, pozostawiania bez nakrętki itp.). Bez zastanowienia wyrzuć kosmetyki, jeśli zauważysz, że:

  • tusz do rzęs – jest suchy lub gęsty, kruszy się, kiepsko rozprowadza się na rzęsach, uczula, powoduje szczypanie i podrażnienie oczu, skleja rzęsy;
  • cienie, róże, pudry w kamieniu – zmieniły konsystencję; zwłaszcza jeśli stały się twarde, “śliskie”, zbrylone, mają grudki i nierówną powierzchnię, straciły pigmentację, źle się rozprowadzają, dziwnie pachną;
  • szminki, błyszczyki, masełka do ust – mają dziwny, sztuczny lub zjełczały zapach, rozwarstwiają się lub brylują, pozostawiają grudki na ustach, pojawił się na nich dziwny osad, nalot, białe plamki i tym podobne;
  • balsamy do ciała – rozwarstwiają się, na ich powierzchni oddziela się “woda” lub tłusty płyn, dziwnie pachną, pojawiają się w nich grudki, zmieniły konsystencję;
  • krem do twarzy/ do ciała – zjełczał, rozwarstwia się, zmienił konsystencję, dziwnie pachnie (dawno nieużywany i źle przechowywany może nawet spleśnieć!);
  • perfumy – zapach wyparował lub stał się nieprzyjemny; główną nutą zapachową jest alkohol;
  • lakier do paznokci – zgęstniał, stwardniał, rozwarstwia się, źle się rozprowadza, zostawia smugi, długo schnie, stał się bardzo nietrwały;
  • podkład do twarzy – rozwarstwia się, bryluje, warzy, pozostawia smugi, ma nieprzyjemny, sztuczny zapach.

2Pilnuj daty!

foto: bleakstar/shutterstock.com

W przypadku kosmetyków kolorowych kierujemy się nie tyle datą na opakowaniu, co oznaczeniem przydatności do użytku od momentu otwarcia produktu. Na opakowaniach kosmetyków, zamiast konkretnej daty, widnieje zazwyczaj symbol odkręconego słoiczka z odpowiednim oznaczeniem: cyfrą i literą “M” (np. 3M, 6M, 36M). Oznacza on maksymalną liczbę miesięcy przydatności do użytku, począwszy od daty otwarcia kosmetyku. W jaki sposób zapamiętać, kiedy po raz pierwszy sięgnęłyśmy po dany kosmetyk? Bardzo prostym i praktycznym nawykiem jest zapisywanie na opakowaniu markerem daty pierwszego sięgnięcia po produkt. Dzięki czemu z łatwością zorientujemy się, czy możemy jeszcze używać danej rzeczy, czy powinnyśmy już zastąpić ją nową.

3Zacznij od podstaw

foto: Michelle Patrick/shutterstock.com

Są kosmetyki, na których nie warto oszczędzać. Dobra baza kosmetyczna to zestaw podstawowych produktów pewnych i sprawdzonych marek, dzięki którym wyczarujesz makijaż na każdą okazję. Chodzi tu o rzeczy, których używasz codziennie (np. podkład, tusz). Powinny być możliwie najlepszej jakości. Zainwestuj w produkty sprawdzone, o długotrwałych formułach i dobrej pigmentacji. Starannie dobierz kolory. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że nie zaskoczy Cię żadna nieoczekiwana sytuacja i nie przydarzy Ci się makijażowa wpadka. Kosmetyczne minimum to:

  • dobry podkład matujący, dopasowany do rodzaju i odcienia cery,
  • korektor pod oczy/ maskujący niedoskonałości,
  • puder matujący i utrwalający makijaż (najlepiej sypki; może być również transparentny, ryżowy itp.),
  • dobry tusz do rzęs,
  • róż do policzków w naturalnym kolorze,
  • paleta cieni w kolorystyce nude,
  • nawilżający balsam do ust/pomadka pielęgnacyjna,
  • dobrej jakości pomadka koloryzująca,
  • odżywczy i nawilżający krem na dzień/ na noc; dostosowane do potrzeb Twojej skóry,
  • preparat do oczyszczania twarzy oraz do demakijażu (np. płyn micelarny),
  • pędzle: do podkładu/ pudru/ różu/ cieni i/lub Beauty Blender.

Do tak skomponowanej bazy w każdym sezonie możesz dorzucić modny produkt, który ożywi Twój make up i sprawi, że zawsze będziesz na czasie. Tej wiosny może to być np. pastelowy cień do powiek lub neonowy lakier do paznokci.

4Na tym możesz oszczędzać!

foto: suksom/shutterstock.com

Istnieje sporo produktów, na których możesz oszczędzać, bo ich cena nie wpływa istotnie na jakość użytkowania. Nie ma sensu przepłacać przede wszystkim za żele pod prysznic i mydła, bo ich zadaniem jest jedynie oczyszczanie skóry, a to robią nawet najtańsze. Produkty do mycia mają to do siebie, że ich składniki raczej nie przenikają w głąb skóry, działają tylko powierzchniowo. Oznacza to, że równie skutecznie umyjesz się żelem za 5 zł, jak i tym za 25 zł. Podobnie rzecz ma się z aplikarorami do cieni, pacynkami, wacikami, gąbeczkami do nakładania produktów. Nie warto również wtapiać fortuny w rzeczy chwilowo modne, których i tak nie będziesz używać na co dzień (np. brokatowe cienie) – lepiej zacząć od tańszej wersji i przekonać się, czy w ogóle będziemy używać tego typu kosmetyku częściej, niż na tę jedną imprezę, z myślą o której kupujemy produkt.

5Zasada widoczności

foto: Africa Studio/shutterstock.com

Nie ważne, gdzie przechowujesz swoje kosmetyki, ważne, aby wszystkie produkty były widoczne i łatwo dostępne, aby w razie potrzeby bez kłopotu po nie sięgnąć i odłożyć je na miejsce, nie robiąc przy tym bałaganu. Idealnie sprawdzi się więc kosmetyczka, organizer lub kuferek z przegródkami. Raczej nie najlepszym pomysłem jest przechowywanie kosmetyków w bawełnianej saszetce – woreczku, z której każdorazowo musisz je wszystkie wysypać, żeby cokolwiek znaleźć. Ważne: kosmetyczka nie nadaje się do przechowywania pędzli. Najlepszym dla nich miejscem jest stojak lub kubek, gdzie postawisz je pionowo (dzięki temu nie niszczy się ich włosie) oraz gdzie będą mogły schnąć przy dostępie powietrza.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.