foto: Nejron Photo/shutterstock.com

Ekologiczna pielęgnacja to przede wszystkim zmiana kosmetyków drogeryjnych na naturalne, organiczne czy nawet wegańskie. Ale nie tylko. To również zmiana myślenia o swojej skórze (włosach i paznokciach) oraz ich potrzebach. U podstaw ekologicznej pielęgnacji leży przede wszystkim minimalizm, ale również znajomość swojego ciała i jego natury. Oto co musisz wiedzieć, zanim rozpoczniesz eko-rewolucję w swojej łazience.

1Wszystko, czego nie potrzebujesz

foto: v.schlichting/shutterstock.com

Pierwszy krok, to generalne porządki w łazience. Z pewnością nagromadziłaś tam o wiele za dużo kosmetyków i nie używasz sporej części z nich. Bez wahania wyrzuć wszystko, co przeterminowane lub kiedykolwiek Cię uczuliło, wywołało podrażnienia itp. Następnym krokiem będzie wzięcie pod lupę etykiet produktów – docelowo powinnaś pozbyć się wszystkiego, co zawiera: oleje mineralne, parabeny, konserwanty, formaldehyd, SLS, sztuczne barwniki i syntetyczne dodatki zapachowe. Oczywiście idąc tym tropem musiałabyś pozbyć się pewnie około 80% zawartości swojej półki w łazience (bo niestety ogromna liczba kosmetyków drogeryjnych zawiera niekorzystne składniki). Ten krok możesz więc wprowadzać stopniowo: w momencie, gdy kończy Ci się dany produkt, zamieniaj go już na ekologiczny. Niestety, musisz liczyć się z wydatkami: większość kosmetyków ekologicznych, naturalnych i wegańskich kosztuje więcej, niż “typowe”, drogeryjne. Ale możesz również staranniej dobrać je do potrzeb swojej skóry i dokładnie sprawdzić, z jakich składników zostały zrobione. A może zaczniesz sama przygotowywać swoje kosmetyki w zgodzie z potrzebami swojej skóry? W sieci coraz większą popularność zyskują trendy na DIY (ang. Do It Yourself – “zrób to sama”), które dodatkowo łączą się z trendami na personalizację, czyli staranny dobór kosmetyków (i ich składników) do indywidualnych potrzeb danej osoby. Zrezygnuj więc z drogeryjnych produktów “masowych”- skup się na sobie.

2Odkryj swoją naturę

foto: Nejron Photo/shutterstock.com

Ważnym krokiem do naturalnej pielęgnacji jest rozpoznanie potrzeb swojej skóry i dobór składników, które będą wpływać na nią dobroczynnie. Nawet jeśli obie z koleżanką macie cerę suchą, nie oznacza to jeszcze, że obu wam będzie dobrze służył ten sam krem. Ten krok może potrwać, bo nie wystarczy tu określić typu cery i wykluczyć składników, które Cię uczulają, podrażniają itp. (to już pewnie o sobie wiesz). Trzeba przetestować sporo produktów, zanim trafi się na te “idealne”. Oczywiście nie musisz kupować 10 kremów, które kolejno się u Ciebie nie sprawdzą – nie bój się prosić o próbki (zwykle dysponują nimi również producenci kosmetyków naturalnych) lub testuj produkty w sklepie, zanim je kupisz. Poproś o radę konsultantkę w sklepie lub kosmetyczkę. Jeśli jakiś kosmetyk szczególnie “polubi” się z Twoją skórą, zapamiętaj jego skład i szukaj w przyszłości podobnych produktów. Uwaga! Nie testuj zbyt wielu kosmetyków na raz. Nadmiar składników aktywnych może wyrządzić więcej szkody niż pożytku Twojej skórze. Kosmetyki mogą Cię uczulić lub nie będziesz w stanie ocenić ich faktycznego działania.

3Dobierz składniki

foto: Maryna Pleshkun/shutterstock.com

Różnego rodzaju oleje i olejki eteryczne, kawa, miód, cynamon, brązowy cukier, siemię lniane, zioła, rozmaite hydrolaty – to składniki, które bez problemu kupisz w sieci, w sklepach z ekologicznymi produktami, a nawet w supermarkecie.  Następnie sama stworzysz z nich doskonałe kosmetyki, które będą dobrane do potrzeb Twojej skóry. Nie bój się eksperymentować: przetestuj absorbującą moc naturalnego węgla, dowiedz się, w jaki sposób wykorzystywać trawę pszeniczną, wypróbuj mniej popularne oleje pielęgnacyjne (np. z pestek śliwki, z kiełków pszenicy itp.). Odwiedź strony w sieci i blogi poświęcone ekologicznej pielęgnacji – znajdziesz tam całe mnóstwo inspiracji i pomysłów na domowe kosmetyki. Poszukiwania rozpocznij od Idealnej ;).

4Naucz  się rozpoznawać eko-kosmetyki

foto: Syda Productions/shutterstock.com

Nie każdy produkt, na opakowaniu którego widnieje napis “naturalny” lub “ekologiczny” rzeczywiście taki jest. Bardzo często jest to jedynie zabieg marketingowy, który ma uatrakcyjnić produkt w oczach odbiorcy. Prawdziwie ekologiczne kosmetyki to te, do których wytworzenia wykorzystywane są jedynie składniki pochodzenia naturalnego (przeważnie roślinnego, a jeśli brak dodatków odzwierzęcych, możemy mówić o kosmetyku wegańskim). Składniki powinny pochodzić od sprawdzonych dostawców, najlepiej z upraw ekologicznych. Dobrze, jeśli producent gwarantuje, że żaden etap produkcji kosmetyku nie wiązał się ze szkodami dla środowiska naturalnego. Kosmetyki naturalne w żadnym wypadku nie mogą być również testowane na zwierzętach ani zawierać składników pochodzących od martwych zwierząt: żadnemu zwierzęciu nie powinna dziać się krzywda przy ich produkcji. Jak mieć pewność, że tak właśnie jest? Kosmetyki, które wypełniają surowe normy, klasyfikowane są jako elektroniczne i otrzymują odpowiednie certyfikaty (np. Vegan, Cosmebio, Ecocert).

Dowiedz się więcej o tym, jak rozpoznać kosmetyk ekologiczny:jakich symboli szukać na opakowaniach kosmetyków ekologicznych:

Czy Twój kosmetyk naprawdę jest EKO? Zobacz certyfikaty, które decydują o jakości

5Przechowuj odpowiednio

foto: Anna Ok/shutterstock.com

Pamiętaj o tym, że kosmetyki naturalne mają z reguły o wiele krótszy termin przydatności niż te drogeryjne (zwykle do trzech miesięcy po otwarciu opakowania). Ma to związek z tym, że nie zawierają konserwantów i sztucznych utrwalaczy. Wiele z nich wymaga odpowiedniego przechowywania: z suchym, chłodnym i zacienionym miejscu bądź nawet w lodówce. Zawsze respektują te zasady, jeśli chcesz, by kosmetyk służył Ci przez cały okres swojej przydatności. Staraj się również wybierać produkty w opakowaniach typu airless, które nie pozwalają na dostęp powietrza i bakterii do wnętrza kosmetyku. Ich dodatkową zaletą jest również to, że mają wygodne dozowniki w postaci pompki.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.