Było już konturowanie, modelowanie twarzy za pomocą rozświetlacza (strobing), ale nikt dotąd nie pomyślał, że można poprawić kształt twarzy za pomocą.. ciepła. Bo słowo “baking” pochodzi od angielskiego “pieczenia”. Ten makijaż jest więc nie tyle malowany, co “wypiekany” na twarzy. Ale spokojnie, nie w piekarniku! Wystarczy samo naturalne ciepło Twojej skóry.

Trendy w makijażu zmieniają się w zastraszającym tempie. Jakiś czas temu cały beauty świat oszalał na punkcie konturowania. Teraz makijażyści i youtuberki prześcigują się w stworzeniu coraz to nowszych sposobów na wydobycie idealnego kształtu twarzy. Najnowszym z nich jest baking, czyli wypiekanie. Ten pomysł jest właściwie banalnie prosty. Główną rolę nie odgrywają tu kosmetyki, ale czas i naturalne ciepło Twojej skóry. Baking to rodzaj konturowania przy użyciu samego korektora i sypkiego pudru, czyli kosmetyków, które z pewnością masz w swoich zasobach. Ten trend jako pierwsza pokazała na swoim instagramie Kim Kardashian wraz ze swoim wizażystą Mario Dedivanovic. Nową modę od razu przejęły pasjonatki makijażu i blogerki. Powoli dociera ona również do Polski. Jak sądzicie, przyjmie się u nas?

Jak wykonać baking?

To bardzo proste. Dużo łatwiejsze niż konturowanie i strobing. A więc do dzieła, krok po kroku:

  1. Przygotuj twarz używając lekkiego kremu nawilżającego. Baking może się udać tylko na nawilżonej skórze, bo tylko taka prawidłowo wchłania kosmetyki.
  2. Nałóż swój podkład jak zwykle.
  3. Odczekaj około 5-10 minut, aż podkład dobrze się wchłonie.
  4. Nałóż korektor na obszar pod oczami, a także na czubek brody i obszar pod kośćmi policzkowymi (jak w filmiku poniżej). Ważne, żeby aplikować korektor prawidłowo! Aby się nie rolował, rozprowadzaj go ruchem wcierającym od środkowej części twarzy ku zewnętrznej, a więc od policzków ku skroniom. Możesz zblendować go za pomocą wilgotnej gąbeczki do makijażu. Pozostaw na twarzy jak najgrubszą, wyraźną warstwę korektora. Następnie dokładnie przyprusz go sypkim, transparentnym pudrem matującym. W tym kroku nie żałuj kosmetyków! 🙂
  5. Teraz zaczyna się właściwy baking! Po prostu odczekaj z tym wszystkim na twarzy około 10 minut. W tym czasie działa ciepło Twojej skóry, a kosmetyki dogłębnie się wchłaniają.
  6. Po upływie wyznaczonego czasu zblenduj resztki korektora, które nie zdążyły się wchłonąć. Wklep puchatym pędzlem resztę pudru i omieć z twarzy jego nadmiar. Makijaż nie wymaga już dodatkowego wykańczania, możesz ewentualnie spryskać twarz mgiełką utrwalającą. Baking make up charakteryzuje się ponadprzeciętną trwałością i odpornością na ścieranie. Wykorzystanie ciepła skóry sprawia, że makijaż wygląda bardzo naturalnie. Osiągamy efekt konturowania przy użyciu właściwie samego tylko korektora.

Sposób wydaje się genialny w swojej prostocie. Ale czy rzeczywiście tak to działa? My już widzimy jeden minus: w bardzo krótkim czasie zużyjesz ogromne ilości korektora ;).

Koniecznie zobacz, w jaki sposób baking wykonują blogerki:


Spodobał Ci się ten trend, czy może uważasz, że to raczej głupi pomysł? Efekt jest Twoim zdaniem naturalny, czy nie jesteś zwolenniczką takiego nakładania tapety? Koniecznie podziel się z nami swoją opinią w komentarzu!

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.