Pamiętacie z lat dzieciństwa grube długopisy zawierające kilka kolorowych wkładów jednocześnie? Dla wielu dzieciaków z pewnością były one wielkim obiektem westchnień. Czasy się zmieniły, dzisiejsze dzieci mają zupełnie inne marzenia, a my bardziej interesujemy się nowinkami w świecie urody i makijażu niż dziwacznymi pisakami. A jednak okazuje się, że moda na nie tak całkiem nie przeminęła, a nostalgiczne szkolne wspomnienia mogą zostać ożywione przez pomysłowych twórców kosmetyków. Francuska firma Clarins przygotowała bowiem akcesorium do makijażu ust i oczu inspirowane wielokolorowym długopisem.

Jak żartobliwie zauważają zachodnie portale poświęcone kosmetyce, akcesoria biurowe coraz częściej wkraczają do świata urody. Na Instagramie popularne było już konturowanie przy użyciu taśmy klejącej, a jedna z firm kosmetycznych zaproponowała aplikator do sztucznych rzęs inspirowany korektorem w taśmie. Teraz przyszedł czas na zaadaptowanie do potrzeb makijażu, gadżeciarskiego długopisu.

4-Colour All-in-One Pen Eyes & Lips, bo tak dokładnie nazywa się wynalazek firmy Clarins, to pisak, który zamiast wkładów z tuszem zawiera cztery linery. Do malowania ust służy ten w odcieniu nude, natomiast do makijażu oczu przeznaczone zostały wkłady w kolorach czarnym, brązowym i niebieskim.

Zasada użytkowania jest banalnie prosta. Należy pstryknąć przyciskiem nad wybraną barwą i przekręcić ruchomą końcówkę, aby aplikator napełnił się kolorem. I gotowe!

Oczywiście na ten moment nie wiemy jeszcze nic o trwałości czy napigmentowaniu linerów znajdujących się w długopisie oferowanym przez Clarins. Produkt będzie bowiem dostępny na początku stycznia, za niemałą kwotę 30$. Trudno więc wyrokować, czy okaże się on makijażowym hitem czy raczej kitem, bazującym na ciekawym marketingowo pomyśle, a nie na jakości kosmetyku. Na razie wydaje się, że nie będzie to narzędzie do bardzo precyzyjnego makijażu, bo choć aplikator jest cienki, ma płaski czubek, co może utrudnić narysowanie cienkiej kreski na powiece.

Tak czy inaczej, pomysł Clarins powinien zainteresować minimalistki, które zarówno nie lubią składować w szafkach niezliczonych ilości przyborów, jak i nosić w torebce dziesiątek kredek czy szminek 😉 Długopis 4 w 1 może okazać się ciekawym zakupem zwłaszcza na początku nowego roku, gdy wiele z nas obiecuje sobie pozbycie się zbyt dużych ilości kolorowych kosmetyków. Poza tym jest niewątpliwie miłym przypomnieniem budzących nostalgię gadżetów z dzieciństwa.

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.