foto: HighKey/shutterstock.com

Zima w pełni, ale my znamy już gorące trendy, które będa obowiązywać wiosną i latem 2017 roku. Tym razem projektanci i wizażyści postawili na naturalność — koniec ze starannie wyrysowanymi kształtami ust, oczu i brwi, a zamiast konturowania lepiej nauczyć się strobingu. W modzie będzie “baby face” o miękkich kształtach i ciepłym kolorycie, karierę zrobi styl “no-make up”, zaś cały makijaż ma cechować się lekkością, minimalizmem i podkreśleniem naturalnego piękna. Zwiewności mają naszym twarzom dodawać połyskliwe cienie, brokat, złociste rozświetlacze i apetycznie błyszczące pomadki — ciężkie maty idą w kąt. Mimo prostoty styliści doradzają również zabawę kolorem — barwne eyelinery i wyraziście pomalowane powieki będą hitami nadchodzącego sezonu! Tym razem jednak mają być nakładane nieco niedbale, tworząc fantazyjne, bajkowe kształty. Poniżej zestawienie 10 przebojów nadchodzącego roku.

1“No-make up”

foto: George Rudy/shutterstock.com

Jeśli jesteś osobą, która nieszczególnie lubi nakładać makijaż — ten sezon należy do ciebie! Możesz śmiało zrezygnować z tuszu do rzęs, eyelinera, szminki, a nawet podkładu czy pudru matującego! W tym roku na topie jest minimalizm — styliści przygotowujący pokazy takich marek jak Givenchy, Boss czy Gucci, pozwolili modelkom paradować po wybiegach niemal bez żadnego makijażu. Inni wizażyści poświęcili wiele czasu by kremową cerę i miękkie kontury uzyskać za pomocą szerokiego wachlarza kosmetyków. Makijaż w stylu “no-make up” nie jest wcale taki łatwy. Możesz go jednak uzyskać po prostu ograniczając ilość stosowanych produktów — zamaskuj niedoskonałości korektorem, użyj odrobiny podkładu, a strefę T lekko przypudruj. Na usta możesz nałożyć odrobinę balsamu, by były miękkie i lekko błyszczące. I to tyle. Piegi, jasne brwi i rzęsy, usta w bladym kolorze, a nawet naturalnie połyskująca skóra to w tym sezonie atuty. 😉

2Lśniące usta

foto: Dmytro Zinkevych/shutterstock.com

W tym sezonie rządzi połysk! Wszystko ma błyszczeć i mienić się. Dlatego lepiej odłóżcie na bok swoje matowe pomadki — po okresie wzrostu ich popularności, styliści coraz rzadziej po nie sięgają. W tym roku na topie będą szminki o lśniącym wykończeniu. Na pokazach mody występują one w wielu odmianach. Furorę robią usta intensywnie błyszczące, szkliste, nieco lepkie, sprawiające wrażenie jakby szminka miała za chwilę z nich spłynąć. Równie popularna jest nieco mniej wyzywając i lżejsza odmiana tego makijażu, w której na wargi nałożone jest tylko odrobinę błyszczyka, tak aby nadać im wygląd zmysłowo wilgotnych.

Karierę robią również usta pociągnięte brokatem! Wydaje się, że to zbyt wiele? Na instagramowych zdjęciach widać, że coraz więcej dziewczyn decyduje się na wypróbowanie tego ekstrawaganckiego i przykuwającego uwagę looku. Niestety, nie jest to szczególnie wygodny rodzaj makijażu, bo brokat jest szorstki, ma tendencję do przemieszczania się i wyklucza jedzenie czegokolwiek. Z pewnością jednak będzie wyglądał hipnotyzująco na karnawałowej czy letniej imprezie. Wystarczy, że na pokryte błyszczykiem usta za pomocą pędzelka nałożysz sypki brokat dostępny w ofercie wielu kosmetycznych marek. I gotowe — możesz cieszyć się wyglądem divy! 😉

3Cały ten blask

foto: samantha kumitch/shutterstock.com

Nie tylko usta mają błyszczeć — połyskiwać powinny również powieki i skóra! W makijażu oczu użyj eyelinerów z brokatem czy cieni o metalicznym, brokatowym lub błyszczącym wykończeniu — nie musisz się ograniczać, nałóż je na skórę hojnie i fantazyjnie! Twój makijaż nie musi za wszelką cenę być symetryczny i starannie wyliczony. Jeśli lubisz używać rozświetlacza, wybierz kosmetyk o złotych tonach — muśnij nim środek czoła, szczyty kości policzkowych i łuk kupidyna, a nadasz swojej skórze ciepłego, naturalnego wykończenia.

Hitem okazuje się także brokatowy strobing — trend, który może zawojować tegoroczne imprezy. Strobing to technika makijażu polegająca na podkreślaniu rozświetlaczem wybranych partii twarzy. Był to wielki przebój roku 2016 i poważny konkurent konturowania, ale wraz z nowym rokiem czas zmodyfikować tę metodę. Aby wykonać ten typ strobingu, potrzebujesz kremu z drobinkami brokatu, rozświetlacza i trochę brokatu w proszku. Nałóż większe lub mniejsze ilości kosmetyków na wybrane rejony twarzy i ruszaj szaleć na imprezie!

4“Blurred lips”

foto: Tata Mamai/shutterstock.com

Nie tylko matowe szminki odchodzą w zapomnienie — dotyczy to również idealnie wyrysowanego kształtu ust. Gorącym trendem w makijażu roku 2017 będzie szminka lekko roztarta na brzegach. Nie musisz już spędzać długich minut na starannym obrysowywaniu warg konturówką, nie musisz martwić się, czy pod wpływem jedzenia i napojów Twoja pomadka przypadkiem się nie zetrze. Niewątpliwie, nadchodzi jeden z najwygodniejszych trendów makijażowych 😉 Jednak wbrew pozorom, ten makijaż nie jest taki prosty w wykonaniu i wymaga sporej dawki cierpliwości oraz praktyki. Na początek należy pokryć wargi cienką warstwą szminki w wybranym kolorze — trzeba nałożyć ją na środku górnej i dolnej wargi, unikając malowania brzegów. Następnie opuszkiem palca rozetrzyj pomadkę, kierując się od środka warg ku ich zewnętrznym krawędziom. Gdy już rozprowadzisz kolor, jeszcze raz nałóż szminkę delikatnie wklepując ją palcem w te partie ust, które chcesz bardziej podkreślić. Efekt? Świeży, naturalny, dziewczęcy i kuszący wygląd ust.

5Róż

foto: Svetography/shutterstock.com

W tym sezonie swoje wielkie chwile przeżyje róż. Już nie musisz się starać by we właściwy sposób musnąć nim policzki i przypadkiem nie uzyskać zbyt intensywnego efektu. W 2017 roku róż ma być widoczny, z dodatku ma stać się głównym graczem. Możesz nałożyć go na policzki w taki sam sposób, co zwykle, używając jednak większych ilości kosmetyku. Jeśli jednak nie brak Ci odwagi i lubisz wyróżniać się w tłumie, możesz wypróbować makijaż rodem z wybiegów i czerwonych dywanów — polega on na zaznaczeniu różem skroni i obszarów wokół oczu. Jeśli zdecydujesz się na taki look, wybieraj róże w bardziej pastelowych odcieniach, a podczas nakładanie lekko je blenduj — uzyskany efekt będzie wtedy bardzo bajkowy.

6Nostalgia za erą disco

foto: RazoomGame/shutterstock.com

Styl lat 90., który rozgościł się w modzie i makijażu w roku 2016, zyskuje silnego konkurenta. Oto bowiem powracają trendy charakterystyczne dla dekady wcześniejszej — dla lat 80. i ery disco! Jeśli chodzi o makijaż, oznacza to przede wszystkim powrót do łask błękitnych i zielonkawych cieni do powiek oraz mocno zaznaczonych różem policzków — wszystko to w oprawie puszystych, natapirowanych włosów. Cienie obowiązkowo muszą mieć intensywne odcienie, a nakładane mają być grubą warstwą tak, aby tworzyły na powiece graficzny, wyrazisty kształt. Jeśli chcesz użyć różowego cienia bez obaw możesz zmieszać go z różem. Choć wielu osobom lata 80. kojarzą się z kiczem, warto wypróbować ten trend, pojawił się on bowiem na pokazach najwięszych projektantów — Chanel, Louisa Vuittona czy Kenzo.

7Czerwona szminka

foto: puhhha/shutterstock.com

Czerwona pomadka to prawdziwy hit wszechczasów i nikogo nie trzeba o tym przekonywać. Do tej pory uważało się jednak, że powinna występować w parze ze starannie podkreślonymi oczami, różem na policzkach i ogólnie dopracowanym makijażem i strojem. W tym sezonie zrywamy z takim trendem! Koralowe, subtelnie połyskujące usta mają znajdować się w centrum uwagi i nic nie ma prawa jej rozpraszać. Dlatego reszta makijażu powinna być utrzymana w wersji “no-make up”. Oznacza to porcelanową, świeżą cerę z delikatnie wyrównanym kolorytem, niedbale zarysowane brwi i oczy w wersji nude. Dodaj do tego rozpuszczone, lekko pofalowanych włosy, a zyskasz naprawdę urzekający look! Całość tworzy wrażenie z jednej strony bardzo dziewczęce, subtelne i eleganckie, z drugiej — seksowne i kuszące. Taki makijaż doskonale sprawdzi się na co dzień, gdy casualowemu stylowi zechcesz dodać odrobinę przewrotnego szyku — świetnie będzie prezentował się również podczas wyjścia z przyjaciółmi czy na imprezie, gdy nie masz ochoty nakładać dużo makijażu, a chcesz wyglądać niebanalnie.

8“Underliner”

foto: Seprimor/shutterstock.com

Nie wyobrażasz sobie makijażu bez wykonanych eyelinerem kresek? Świetnie, ale w 2017 roku powinnaś trochę zmodyfikować swoje ulubione “kocie oczy”. W nowym sezonie najmodniejsze będzie rysowanie kreski pod dolną linią rzęs. Możesz do tego użyć swojego ulubionego czarnego linera albo kredki, ale zgodnie z dewizą, że wszystko w tym sezonie ma przykuwać uwagę i lśnić, wypróbuj eyeliner brokatowy albo kolorowy. Możesz za jego pomocą podkreślić jedynie niewielki odcinek dolnej powieki albo narysować za jego pomocą odwrócone kocie oko. Czy można sobie wyobrazić bardziej energetyczny makijaż na wiosnę i lato? 😉

9Niesforne brwi

foto: Serg Zastavkin/shutterstock.com

Ten trend na wybiegach mody pojawił się już jakiś czas temu i systematycznie zyskiwał na popularności, ale w 2017 roku w końcu dotrze na szczyt. Przez ostatnie miesiące w modzie były idealnie wyrysowane, starannie podkreślone kredką brwi o dokładnie wydepilowanych włoskach. Z tym jednak koniec! Jeśli masz szerokie, bujne brwi nie musisz już regularnie biegać do salonu kosmetycznego na depilację — w tym sezonie możesz pozwolić sobie na trochę niedbałości. Te z Was które mają brwi mniej bujne czy jasne, też nie mają powodów do zmartwień — nie muszą już spędzać poranków na modelowaniu ich kredką. W tym sezonie brwi zyskują łagodne, naturalne kolory, miękkie, nieregularne kształty, mogą być niesforne, lekko potargane lub dla odmiany — rozczesane. Zamiast kredek i pęsetek inwestujcie więc w grzebyki do brwi. Zamiast graficznych brwi Kim Kardashian, w tym sezonie przyszedł czas na naturalne włoski w stylu chociażby Gigi Hadid. Najważniejsza jest naturalność!

10Zwiewne smokey eyes

foto: AlikeYou/shutterstock.com

Tak samo jak czerwona pomadka, przydymione oczy to makijażowy klasyk wszech czasów i nie da się go tak łatwo zdetronizować. Mimo mody na kolorowe i połyskujące cienie do powiek, projektanci nie zrezygnowali ze zmysłowych smokey. W tym sezonie występują one jednak w łagodniejszej odmianie, są bardziej kremowe i pastelowe. Do ich wykonanie nie musisz używać wielu kolorów cieni ani poświęcać na makijaż zbyt wiele czasu. Wystarczy odrobina czarnego cienia lekko rozsmarowanego pędzelkiem na powiece i wokół dolnej linii rzęs.

Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.

SKOMENTUJ

Please enter your comment!
Please enter your name here