Czas na małe podsumowanie kosmetycznych nowości. W tym roku pojawiła się ich cała masa. Sporo oczywiście przeszło bez echa, ale było również kilka takich produktów, które na zawsze zmieniły nasze urodowe nawyki! Co takiego rządziło w 2016? Dlaczego warto mieć te rzeczy, zanim pożegnamy stary rok? Koniecznie sprawdź!

Specjalnie dla Was wybrałyśmy 5 kosmetyków i gadżetów, bez których nie byłoby 2016 roku w urodzie. Zobacz, czego używało w tym roku większość Polek i bez czego już nie wyobrażamy sobie codziennego makijaż i pielęgnacji. Te produkty okazały się po prostu skuteczne, uniwersalne i przypadły do gustu niemal każdej kobiecie, która je wypróbowała. W naszej opinii już zasłużyły na miano kultowych i z pewnością zostaną z nami o wiele, wiele dłużej!

1Pomadki matowe

Trend na mat w makijażu trwał już od jakiegoś czasu. Ale prawdziwy szał rozpętał się, gdy na rynek wkroczyły słynne pomadki Kylie Jenner. Matowe, a przy tym ekstremalnie powiększone, aksamitne usta stały się obiektem marzeń większości fanek makijażowych eksperymentów. Nie było w tym roku chyba ani jednej szanującej się marki makijażowej, która nie wypuściłaby swojej lini matowych pomadek. Było w czym wybierać. Szczególnie przypadły nam do gustu te o przedłużonej trwałości, które na ustach zastygały i tworzyły welurową powłokę nie do zdarcia. Tego roku zakochałyśmy się w nowych, intensywnych kolorach. Nasze serca podbijały nie tylko czerwienie i róże, ale również wariacje na temat fioletu, czerwonego wina, czekolady oraz zimne odcienie nude. Mat łatwo wkupił się w łaski, bo wyglądał niezwykle elegancko na każdej kobiecie, niezależnie od wieku i typu urody. Płynne pomadki zdecydowanie zostają w naszych torebkach.

2Puder ryżowy

Odkrycie ostatnich miesięcy i jeden z najlepszych “eko” kosmetyków roku. Puder ryżowy ma transparentną formułę, która idealnie dopasowuje się do każdego odcienia cery. Doskonale matuje, długotrwale zapobiega błyszczeniu i absorbuje nadmiar wydzielanego przez skórę sebum. Jest lekki, delikatny i nie zapycha porów. Świetnie sprawdza się przy cerze tłustej, wrażliwej oraz u osób ze skłonnościami do alergii i podrażnień skóry. Idealnie nadaje się do wykańczania i utrwalania makijażu. Przy pomocy pudru ryżowego można również wykonywać konturowanie metodą bakingu. Zdecydowanie należy do kosmetyków uniwersalnych, które każda kobieta powinna mieć zawsze pod ręką.

3Olej kokosowy

Zrobił furorę i używałyśmy go właściwie do wszystkiego. W internecie można znaleźć wręcz setki pomysłów na jego zastosowanie. Właściwie zastąpił nam wszystkie niezbędne kosmetyki: służył jako balsam do ciała, krem do twarzy, balsam do ust, odżywka do włosów, preparat na zniszczone końcówki i środek do demakijażu. Odważniejsze z nas wykonywały przy jego pomocy depilację lub tworzyły na jego bazie domową pastę do zębów. W ogóle świetnie sprawdził się jako podstawa domowych maseczek, peelingów itp. Ratował nas w wielu awaryjnych sytuacjach, także w kuchni. Sprawdził się do smażenia, tostów i koktajli. Dbał o naszą przemianę materii i dodawał energii. A pokochałyśmy go przede wszystkim za w pełni naturalny skład, bez dodatków konserwantów i sztucznych barwników. No i ten piękny, delikatny zapach kokosa! Już wiemy, że zostanie w naszych łazienkach (i kuchniach).

4Palety do konturowania

Konturowanie twarzy to chyba najważniejszy trend makijażowy minionego roku. Obowiązkowo musiałyśmy się go nauczyć. W miarę, gdy konturowanie stawało się coraz bardziej popularne, na kosmetycznym rynku pojawiła się prawdziwa powódź paletek, które znacznie ułatwiły nam zadanie. Można było wybierać wśród pudrowych, kremowych itp. Obok drogich i profesjonalnych w krótkim czasie pojawiły się drogeryjne, dostępne nawet za kilkanaście złotych. Trzeba przyznać, że paletki bardzo usprawniły nam pracę. Zamiast dobierania trzech osobnych produktów (bronzera, rozświetlacza i różu) miałyśmy odtąd wszystko w jednym. Poza tym paletki gwarantowały harmonijny dobór odcieni. Były poręczne, często zawierały również obrazkowe instrukcje “krok po kroku”. Jesteśmy pewne, że w przyszłym roku będziemy równie chętnie do nich sięgać.

5Beauty Blender

Ta mała gąbeczka totalnie zmieniła nasze makijażowe nawyki. Nakładanie podkładu przestało być nudne, a stało się prawdziwą przyjemnością. Szybko zapomniałyśmy co to smugi, plamy i prześwity. Makijaż nakładany Beauty Blenderem był nie do zdarcia, a cera zachwycała idealną gładkością. Sekret tkwi w strukturze tej malutkiej gąbki, która rozszerza się i mięknie pod wpływem wody (należy używać jej na mokro!). Dzięki temu nie wchłania podkładu do swojego wnętrza, jak robi to większość silikonowych gąbek. Podkład pozostaje na powierzchni, a dzięki mięciutkiej strukturze gąbki i jej opływowemu kształtowi pozwala się precyzyjnie aplikować na twarzy. Beauty Blender nauczył nas nowej sztuki nakładania kosmetyków, jaką jest blendowanie. Wiemy już, że nigdy więcej nie będziemy rozcierać podkładu. Gąbeczka pomagała nam również w blendowaniu kosmetyków podczas konturowania, a nawet w osiągnięciu wymarzonego efektu smokey eyes (nareszcie!). W tym celu powstały już specjalne, pomniejszone wersje Beauty Blendera. Dla tych, których zniechęcała dość wygórowana cena gabeczki, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać tańsze, równie dobre odpowiedniki.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.