Malowanie rzęs wbrew pozorom nie sprowadza się tylko do przeciągania po nich szczoteczką. Nawet najlepsza, najdroższa, najbardziej wielozadaniowa maskara nie wystarczy, jeśli nie poznasz kilku podstawowych trików aplikacji tuszu. Dzięki odpowiedniemu nakładaniu kosmetyku, rzęsy naprawdę mogą stać się wydłużone, pogrubione, zalotnie puszyste lub elegancko rozdzielone.

1BAZA

Przed pomalowaniem rzęs, warto je do tego przygotować. Można je delikatnie zwilżyć wodą, staną się wtedy bardziej elastyczne i podatne na podkręcanie.

Warto zaprzyjaźnić się także z bazą pod maskarę. Oprócz tego, że ochroni ona rzęsy przed niekorzystnym wpływem chemicznych kosmetyków, wzmocni rezultaty użycia maskary. Pogrubi włoski i sprawi, że staną się bardziej miękkie.

2RZĘSY DO NIEBA

Żeby uzyskać efekt maksymalnie wydłużonych rzęs, ich malowanie najlepiej zacząć od końcówek. Przeciągamy szczoteczką same zakończenia włosków — na długości maksymalnie 2 mm. Dopiero po chwili malujemy resztę rzęs, zaczynając od nasady i przeciągając szczoteczką, aż po same ich krańce. Rzęsy, nawet te najdłuższe i najwspanialsze, nigdy nie są równej długości — malując je wszystkie jednym pociagnięciem najczęściej powoduje się ich sklejenie, przy czym włoski krótsze przyginają te dłuższe do dołu. Jeśli najpierw pomalujemy końcówki, dłuższe włoski wyciągną się ku górze, a krótsze dokleją się do ich nasady, lekko je podtrzymując.

Jeśli chcemy wydłużyć rzęsy, do ich malowania najlepiej użyjmy cienkiej szczoteczki o gęstych włoskach. Taki kształt pozwoli na dotarcie nawet do najkrótszych włosków i pociągnięcie ich tuszem od nasady aż po same końce, tak by stały się bardziej widoczne.

3ZAKRĘCONE

Jeśli zależy nam na efekcie podkręconych rzęs, zdecydowanie powinnyśmy zainwestować w zalotkę. Spokojnie — właściwie używana nie zniszczy nam rzęs. Przede wszystkim należy ją stosować PRZED nałożeniem tuszu. Zanim zaczniemy podkręcanie, pokrywamy tuszem dolne rzęsy — podczas ich malowania rzęsy górne są lekko dociskane do powieki, co powoduje ich opadanie i zepsucie efektu, o który walczymy. Dolne rzęsy malujemy samym końcem szczoteczki, trzymając ją pionowo — łatwiej będzie wtedy pokryć je maskarą na całej długości.

Gdy dolne włoski będą już gotowe, przechodzimy do stylizacji górnych. Najpierw ustawiamy zalotkę przy nasadzie rzęs, delikatnie ściskamy na kilka sekund, po czym rozluźniamy nacisk i bardzo ostrożnie przesuwamy maszynkę ku środkowi włosków. Znów ściskamy, po czym przechodzimy do końcówek. Gdy całe rzęsy zostaną już podkręcone, szybko malujemy je tuszem.

Drugi sposób podkręcenia rzęs z wykorzystaniem zalotki, trochę łamie zasadę o używaniu jej na niepomalowanych rzęsach. Otóż, aby uzyskać maksymalne podkręcenie i co najważniejsze, utrwalić ten efekt, należy u nasady pomalować włoski wodoodporą maskarą. Gdy tylko wyschnie, chwytamy zalotkę, podkręcamy, po czym pociągamy zwykłym tuszem. Sposób ten gwarantuje ekstra podkręcenie, ale raczej nie należy stosować go na co dzień, bo może niekorzystnie wpłynąć na stan rzęs.

4RAZEM CZY OSOBNO

Aby uniknąć efektu nieestetycznych “odnóży much”, warto stosować popularną metodę malowania rzęs, znaną jako zygzak. Dla przypomnienia: malowanie rzęs zaczynamy od nasady, a postępując ku ich końcówkom, delikatnie poruszamy szczoteczką raz w prawo, raz w lewo. Dzięki temu aplikator dotrze do wszystkich włosków, nawet tych najkrótszych i najcieńszych, a po pokryciu ich kosmetykiem — rozczesze je. Żeby wzmocnić efekt rozdzielonych rzęs, podczas zygzakowego malowania, można dodatkowo obracać szczoteczkę.

Dobrym pomysłem jest też zaopatrzenie się w specjalny grzebyk do rzęs. Zanim maskara wyschnie, delikatnie przeciągamy nim zdejmując nadmiar tuszu, ewentualne grudki i rozdzielając sklejone włoski.

5ŁABĘDZI PUCH

Puszyste rzęsy wyglądają o wiele naturalniej niż sklejone, dodają spojrzeniu głębi i zalotności. Aby rzęsy wyglądały na bardziej puchate, przed nałożeniem maskary możemy bardzo delikatnie przyprószyć je zwykłym pudrem. Za jednym zamachem, doda to włoskom objętości i długości.

Efekt grubszych rzęs można uzyskać po prostu pokrywając je kilkoma warstwami tuszu — zanim jednak pomalujemy włoski po raz kolejny, upewnijmy się, że poprzednia warstwa dokładnie wyschła. Powtórne malowanie wilgotnych rzęs gwarantuje efekt “łapek much”.

Świetny efekt można uzyskać poprzez zagęszczenie rzęs przy ich nasadzie. Gdy już dokładnie rozdzielimy rzęsy i pociągniemy je ulubioną maskarą, dodatkowo nakładamy tusz przy samej powiece. Kosmetyk osadzi się na włoskach grubszą warstwą, delikatnie je połączy w dolnej części i stworzy wrażenie lekkiego puszku.

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.

SKOMENTUJ