foto: marigo20/shutterstock.com

Sztuczne paznokcie mają tyle samo swoich miłośniczek, co przeciwniczek. Za ich pomocą można niewątpliwie stworzyć piękny, oryginalny i co ważne trwały manicure, który jest przecież marzeniem wielu kobiet. Z drugiej strony mówi się o suchych, cienkich i popękanych paznokciach, które są efektem wykonywania manicure’u hybrydowego. Jak jest więc naprawdę? W naszym artykule obalamy najpopularniejsze mity dotyczące hybryd i przedstawiamy Wam ich prawdziwy obraz.

1
Chemiczne preparaty

foto: Africa Studio/shutterstock.com

Jeśli zastanawiacie się nad hybrydami, ale martwicie się jak podziałają one na Wasze paznokcie, przede wszystkim musicie zdać sobie sprawą, że ich wykonanie polega na nałożeniu sporych ilości chemii. A to nigdy nie jest w pełni zdrowe i bezpieczne. Oczywiście, używane obecnie preparaty są starannie komponowane i poddawane badaniom, tak aby zminimalizować ryzyko wystąpienia niepożądanych właściwości. Dobrej jakości lakiery bazowe są wyposażone w proteiny jedwabiu, witaminy i substancje usztywniające paznokcie — nie tylko więc chronią one płytki paznokciowe, ale również je pielęgnują. To ważny powód, aby wykonywać manicure w renomowanych salonach, gdzie stylistki paznokci będą wykorzystywały takie właśnie preparaty, a nie ich tańsze i mniej skuteczne wersje.

2Dobre wykonanie to podstawa

foto:Robert Przybysz/shutterstock.com

Hybrydy najlepiej zakładać na zdrowe, mocne paznokcie, ew. mające jedynie niewielkie problemy z przesuszeniem czy łamliwością. Za pomocą tej metody nie przedłużymy połamanych czy obgryzionych paznokci. Lepiej też nie nakładać hybryd na płytki bardzo zniszczone, rozdwojone, słabe i pękające — efekty nie będą zbyt zachwycające i w takim przypadku od razu lepiej postawić na żel lub akryl. Aby hybryda nie uszkodziła mniej lub bardziej wypielęgnowanych pazurków trzeba spełnić jeden podstawowy warunek — dobrze wykonać zabieg. Dlatego unikajcie niesprawdzonych salonów i nie próbujcie same wykonywać manicure’u hybrydowego, o ile nie skończyłyście profesjonalnego kursu. Internetowe tutoriale to zbyt mało, aby właściwie przeprowadzić cały proces. Tu konieczne jest doświadczenie, ćwiczenia pod okiem profesjonalisty i znajomość preparatów wykorzystywanych do tego manicure’u. A tych jest bardzo dużo, o różnej jakości i amatorowi łatwo się wśród nich pogubić.

Jeśli stylistka uzna, że Wasze paznokcie nadają się do nałożenia hybryd, musi je bardzo dokładnie przygotować — zła technika może skutkować odpadaniem lakieru i mechanicznymi uszkodzeniami naturalnej płytki. Na początek manicurzystka musi starannie wyciąć skórki i w tym przypadku nie powinna używać żadnego preparatu zmiękczającego, bo w połączeniu z lakierami i lampą UV może to wywołać reakcję alergiczną. Kolejny krok to wyrównanie i opiłowanie paznokci oraz DELIKATNE zmatowienie ich płytki. Słowo „delikatne” jest tu zdecydowanie kluczem, najlepiej żeby użyty do tego celu bloczek miał gradację rzędu 100/180. Następny krok to oczyszczenie i odtłuszczenie płytek, dzięki czemu lakier będzie się lepiej trzymał. Bardzo ważną sprawą jest również odpowiednia aplikacja lakierów — trzeba to zrobić dość cienką warstwą, pamiętając o zamknięciu wolnego brzegu paznokcia, co również zminimalizuje podatność lakieru i płytki paznokciowej na uszkodzenia.

Być może jeszcze ważniejsza niż sposób nakładania hybryd, jest metoda ich zdejmowania. Tu właśnie pojawia się najwięcej kontrowersji, bo na początku należy zmatowić lakier pilnikiem — bardzo ważne jest dobranie odpowiedniego pilnika, tak by równo i dokładnie spiłował lakier, ale nie uszkodził przy tym naturalnej płytki pod nim. Po zmatowieniu lakieru, palce owija się wacikami nasączonymi płynem do rozpuszczania hybryd i zabezpiecza folią aluminiową. Po kilkunastu minutach lakier powinien być już zmiękczony i przy pomocy patyczka powinien łatwo dać się zdjąć z paznokcia. W żadnym razie nie należy lakieru zdrapywać lub zrywać siłą, grozi to bowiem uszkodzeniem płytki paznokciowej! Na zakończenie paznokcie trzeba wypolerować i odżywić.

3Regularne nakładanie hybryd to błąd!

foto:masik0553/shutterstock.com

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez klientki przy manicure hybrydowym, jest zbyt częste wykonywanie tego zabiegu. Pomiędzy kolejnymi sesjami należy dać paznokciom odpocząć i zregenerować się. Jak już bowiem zostało powiedziane, preparaty  hybrydowe mimo wszystko posiadają duże ilości chemii, która zbyt często aplikowana może osłabić płytki paznokci. Z tego też powodu panie, które regularnie wykonują tego typu manicure, skarżą się, że ich paznokcie są „cienkie jak papier”, łamliwe i  nie chcą rosnąć. W przypadku takich przypadłości należy zrezygnować z hybryd i rozpocząć kurację mającą na celu odbudowę płytki paznokcia. Może do tego posłużyć np. manicure japoński, polegający na wcieraniu w paznokcie odżywczych past. Można także samodzielnie wmasować różnorodne olejki np. rycynowy, arganowy czy jojoba.

Manicure hybrydowy wcale nie musi więc zostawić Waszych paznokci jako obrazu nędzy i rozpaczy. Kluczowe jest, aby do wykonania tego zabiegu wybrać dobry salon kosmetyczny, gdzie hybrydy zostaną wykonane i zdjęte odpowiednią techniką i przy użyciu dobrej jakości preparatów. Poza tym, warto do hybryd podejść z umiarem — takie paznokcie rzeczywiście wyglądają pięknie i mogą uzależniać, ale pamiętajcie o tym, by wykonywać je w odstępach czasu, pozwalającym Waszym naturalnym paznokciom na regenerację.

mm
Studentka kosmetologii. Paznokciowa maniaczka - codziennie przegląda dziesiątki zdjęć z inspiracjami, a jej dłonie zawsze wyglądają perfekcyjnie. Jej ulubiona pora roku, to lato, wtedy każdą wolną chwilę spędza na świeżym powietrzu jeżdżąc rowerem lub spacerując.