Makijaż to sztuka, ale również rzemiosło. Pewnych rzeczy trzeba się po prostu nauczyć. Większość z nas lubi eksperymentować. Prawie każda ma swoje sprawdzone sposoby. Weź pod lupę swoje nawyki! 90% kobiet popełnia przynajmniej jeden z tych błędów! Sprawdź, czy Tobie też się to zdarza.

Chyba każda z nas potrafi określić własny typ urody i potrzeby swojej cery. Niemal na każdym produkcie kosmetycznym widnieje dokładny opis jego przeznaczenia i sposoby użycia. W internecie i prasie kobiecej znajdziemy mnóstwo instrukcji wykonywania makijażu krok po kroku. Prawie każdy makijażowy specyfik możemy wypróbować w drogerii na testerach i próbkach. Każda z nas ma też gust, lustro w domu i kogoś, kto szczerze powie, w czym nam do twarzy. A mimo tego wciąż wiele Polek wychodzi z domu ze zjawiskowym makijażem, który przyciąga spojrzenia. I niestety nie są to spojrzenia zachwytu. Wiele z nas maluje się nieodpowiednimi kosmetykami lub w niewłaściwy sposób. Często nie do końca zdajemy sobie sprawę z popełnianych błędów.

1Make up a la mandarynka

Kluczową sprawą jest wybór odpowiedniego podkładu. W zbyt jasnym będziesz wyglądać na dotkliwie chorą. Za ciemny daje zwykle odcień pomarańczowo-brązowy, postarza, szpeci, podkreśla niedoskonałości cery i w ogóle wygląda paskudnie! Dobry podkład jest jak druga skóra. Absolutnie nie może się “odcinać” od szyi. Powinien też być dobrej jakości, aby nie prześwitywał, nie rolował się i nie ważył na skórze.

Rada! Podkład to nie cienie do powiek – nie kupuj go “na oko” 😉 A całkiem serio: zawsze przetestuj kosmetyk w drogerii i to nie na wierzchniej stronie dłoni, ale na twarzy (najlepiej na żuchwie). A poza tym koniecznie maluj się w dobrym świetle dziennym (często podkład, który wydaje się ok przy oświetleniu z żarówki, jest w rzeczywistości o wiele ciemniejszy w świetle dziennym!).

2Nie umiesz się rozstać..

z kosmetykami, które dawno przekroczyły swą datę ważności lub straciły część swych właściwości. No ok, ten trzyletni róż do policzków jest Twoim prawdziwym ulubieńcem. Służy Ci już naprawdę długo i pasuje na wszystkie okazje. Nowy nie jest, ale wygląda ok, więc jakoś nie przyszło Ci na myśl, aby połączyć jego stosowanie z tymi krostkami a la kasza manna, które ostatnio wyskakują Ci na skórze. Rozumiesz, co chcemy powiedzieć? No właśnie. Wszystkie kosmetyki mają określony czas przydatności. I jest to czas maksymalny, a nie minimalny. Nawet, jeśli kosmetyk sprawia wrażenie wciąż użytecznego, może okazać się, że jest o wiele mniej trwały niż powinien być, rozwarstwia się, waży, tworzy plamy na skórze, a nawet podrażnia i uczula.

Rada! Zrób dokładny przegląd kosmetyczki i pozbądź się wreszcie (za) starych ulubieńców. Jeśli masz np. ukochany kolor szminki czy różu, zachowaj w telefonie zdjęcie numeru produktu (lub nazwy odcienia), aby w drogerii móc bez pomyłki kupić dokładnie ten sam, świeży (wiele marek co jakiś czas zmienia nieco opakowania produktów, jednak odcienie raczej pozostają bez zmian).

3Brwi jak niteczki/ jak u jaskiniowca

Brwi należą do tych obszarów, w których najłatwiej popełnić fatalne błędy. Wyskubane do zera i dorysowane kredką? Cienkie jak niteczki? Krzaczaste i byle jakie? To nigdy nie było, nie jest i nie będzie modne! Zadbane i prawidłowo wyregulowane brwi potrafią dodać twarzy wiele uroku. Ważne, aby nie były też zbyt ciemne!

Rada! Nie wiesz, jak wyprofilować idealny kształt brwi? Kup specjalny zestaw do ich stylizacji, gdzie znajdziesz wszystkie przybory i instrukcję obsługi (tego typu produkt łatwo dostaniesz z drogeriach). A najlepiej zajrzyj do naszego artykułu, w którym na temat stylizacji brwi znajdziesz… dosłownie wszystko! 🙂 

4Cienie na oczach, cienie pod oczami

Bardzo wiele z nas pomija ważny krok, jakim jest użycie korektora pod oczami. Albo używamy go jedynie sporadycznie, albo nie używamy wcale. Tymczasem to bardzo ważny kosmetyk! Nawet, jeśli nie mamy wyraźnych cieni i sińców pod oczami, to skóra w tym miejscu jest o wiele cieńsza. A to sprawia, że widoczne są naczynka, drobne żyłki itp. Nawet jeśli wydaje nam się, że jest ok, z punktu widzenia innych osób skóra w tym miejscu zwykle wygląda na nieco poszarzałą. Jeśli malujemy oko cieniami (zwłaszcza w stylu smokey eyes), a nie używamy rozjaśniającego korektora, przegrywamy makijaż już na wstępie! Cera musi być nienaganna. Oko zawsze będzie wyglądać na “smutne” i zmęczone, jeśli nie użyjemy korektora. Sprawdź sama i zobacz, jaką to robi różnicę!

Rada! Jeśli cienie pod oczami to Twój uporczywy problem, mamy dla Ciebie garść patentów, jak się ich błyskawicznie pozbyć!

5Pajęcze nóżki

Chyba każdej kobiecie zależy, aby mieć więcej rzęs, a nie mniej. Makijaż z posklejanymi rzęsami, które przypominają odnóża pająka wygląda po prostu fatalnie! Dlatego zachowaj umiar i nie przesadzaj z ilością tuszu.

Rada! Aby tusz nie sklejał i nie pozostawiał grudek, musi być przede wszystkim świeży. Wymieniaj kosmetyk co 3 miesiące! Nie wybieraj mascar o zbyt mokrej formule. Jeśli nakładasz więcej niż jedną warstwę tuszu, pozwól najpierw rzęsom spokojnie wyschnąć!

6Same perełki

Nadmiar kosmetyków perłowych i błyszczących raczej nie wygląda estetycznie. Poza tym w perłowych cieniach czy szmince nie każdemu do twarzy – tego typu kosmetyki często wyglądają tanio i tandetnie (no, chyba, że akurat stylizujesz się na Królową Śniegu). W miarę bezpiecznym kosmetykiem perłowym jest rozświetlacz. Inne powinnaś raczej ograniczyć.

Rada! Zasada jest prosta: jeśli oczy to nie usta i odwrotnie. Nie łącz perłowego cienia ze szminką tego samego typu. A najlepiej zamień połyskujące na matowe: są ostatnio super modne i o wiele bardziej bezpieczne – ograniczają ryzyko wpadki, są eleganckie i uniwersalne. Pasują każdej kobiecie, niezależnie od wieku i typu urody.

7Ruska laleczka

Róż należy do kosmetyków, z którymi łatwo przesadzić. Zbyt jasny bardzo Cię postarzy. Za ciemny będzie wyglądał jak nieestetyczne plamy na skórze. Jeśli przesadzisz z ilością, Twoja buzia będzie wyglądać jak u matrioszki.

Rada! Dobierz odpowiedni odcień różu. Kolory bezpieczne, które pasują do niemal każdego typu urody, to te w tonacji lekko brzoskwiniowej lub w odcieniu tzw. chłodnego różu. Róż zawsze nakładaj specjalnie przeznaczonym do tego celu pędzlem. I pamiętaj, że służy on do podkreślania kości policzkowych, a nie całych policzków!

8Poprawianie przez dokładanie

Jeśli poprawianie makijażu kojarzy Ci się głownie z.. nałożeniem kolejnej warstwy pudru czy cienia, to niestety, ale nie zaliczasz testu makijażowego eksperta. Oczywiście, w ciągu dnia można nieco opruszyć twarz pudrem, ale pamiętaj, że poprawki polegają przede wszystkim na odświeżeniu skóry, czyli pozbyciu się nadmiaru sebum, eliminacji błyszczenia, zmatowieniu cery, ewentualnie utrwaleniu makijażu.

Rada! Jeśli w ciągu dnia kilkakrotnie nakładasz nowe warstwy, do wieczora z pewnością będziesz wyglądać jak karykatura samej siebie. Czasem zdecydowanie lepiej zmyć resztki produktu i nałożyć go od nowa. Koniecznie zainwestuj w bibułki matujące, którymi zmatujesz cerę bez konieczności dokładania pudru.

9Fashion victim

Czyli ofiara mody. Właśnie nią się stajesz, kiedy przesadzasz z makijażowymi eksperymentami. Ok, każda z nas lubi testować nowe trendy. Ale bardzo wiele z nich dobrze wygląda tylko na pokazach mody. To, że w sezonie króluje limonkowy cień albo brązowa szminka naprawdę nie jest równoznaczne z tym, że będziesz wyglądała w nich dobrze.

Rada! Wśród trednów wybieraj ostrożnie to, co rzeczywiście pasuje do Twojego stylu i typu urody. Szukaj podpowiedzi wśród pracowników drogerii, konsultantek, w prasie kobiecej no i przede wszystkim na Idealnej :).

10Pod papugami…

Cienie do powiek w mocnych, wyrazistych kolorach są supeer! Niebieskie, różowe, zielone, żółte.. Rzecz w tym, że większość “papuzich” kolorów przepięknie wygląda tylko na paletce. Z ostrymi kolorami bardzo łatwo przesadzić. Czasem rzeczywiście wyglądają super. Pod warunkiem, że idziesz na imprezę (i to nie każdą!), a nie na spotkanie biznesowe. I że łączysz na powiece dwa kolory, a nie siedem.

Rada! Kolory cieni dobieraj przede wszystkim do barwy tęczówki! Absolutnie nie do koloru torebki czy butów! 😉

11Przekraczasz granice…

…naturalnej linii ust i obrysowujesz je konturówką ciemniejszą, niż odcień Twoich warg. Dużo ciemniejszą. Ok, to było kiedyś modne. Kiedyś, tzn. w latach ‘90. Z jakichś przyczyn jednak wyszło z mody. Taki makijaż szpeci i postarza.

Rada! Wybierz konturówkę idealnie dopasowaną kolorem do Twoich warg lub do szminki, którą nakładasz (tak, by sama konturówka po nałożeniu była niewidoczna!). To ma być tylko optyczna pomoc, by dokładnie wypełnić wargi kolorem. Jeżeli masz wyraźny kontur ust i wprawioną rękę, możesz w ogóle pominąć konturówkę.

12Nie przestrzegasz zasady “złotego środka”

Umiar jest złotą zasadą makijażu. Zdecyduj się na jeden element, który akcentujesz. Jeśli są to mocne oczy w typie smokey eyes, usta niech pozostaną naturalne. Nadmiar produktów i trendów nigdy nie działa na korzyść Twojego makijażu.

Rada! Podkreślaj to, co jest Twoim atutem. Jeśli masz np. wąskie usta, nie wybieraj ciemnych, intensywnych szminek. Oszczędnie nakładaj zwłaszcza podkłady, pudry i róże. Jeśli przesadzisz, twarz będzie wyglądać jak gipsowa rzeźba z grubą warstwą tapety. A chyba nie o to Ci chodzi.

Listę tych błędów można przeciągać w nieskończoność. Pewnie w myślach robisz już mały rachunek sumienia;). Ale spokojnie! Każdej z nas przynajmniej raz zdarzyło się zaliczyć wpadkę (mimo, że jesteśmy Idealne;). W makijażu generalnie należy się kierować kilkoma podstawowymi zasadami, które uchronią przed wszystkimi powyższymi błędami. Po prostu pamiętaj, że:

  • Liczy się umiar. Co za dużo, to niezdrowo.
  • Makijaż musi być dobrany do okazji…
  • … a kosmetyki do wieku, typu urody i potrzeb cery.
  • Kosmetyki muszą być zawsze świeże.
  • Higiena akcesoriów kosmetycznych (np. dezynfekcja pędzli) to podstawa!
  • Makijaż wykonujemy zawsze w dobrym, naturalnym świetle.
  • Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko dla wszystkich 😉
mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.