Nowy Rok nie powinien Cię zastać w biedzie i nieporządku, mówiło dawne ludowe porzekadło. A my dodajemy do tego: z bałaganem w kosmetyczce. Początek roku to idealny czas na zmiany i porządki. Te 10 wskazówek sprawi, że w nowym roku będziesz bardziej zorganizowana i zaoszczędzisz czas i pieniądze, a użytkowanie ulubionych kosmetyków będzie jeszcze przyjemniejsze niż dotąd!

1Uwaga na daty!

Nie ważne, jak bardzo kochasz swoje kosmetyczne skarby. Ich życie (czyli czas przydatności do użycia) jest wyraźnie ograniczony. Każdy produkt ma datę ważności. Po jej upływie w kosmetyku zachodzą procesy, które sprawiają, że przestaje nadawać się do użytku. Wiele ważnych substancji aktywnych po prostu po określonym czasie utlenia się lub rozkłada, zmieniając skład i właściwości produktu. Proces ten przyspieszają zwłaszcza bakterie i dostęp powietrza (dlatego najdłużej świeżość zachowują produkty w opakowaniach, do których powietrze nie dochodzi, gdzie nie ma też bezpośredniego kontaktu produktu ze skórą, np. podkład w butelce z pompką). Na opakowaniach kosmetyków, zamiast konkretnej daty, widnieje zazwyczaj symbol odkręconego słoiczka z odpowiednim oznaczeniem: cyfrą i literą “M” (np. 3M, 6M, 36M). Oznacza on maksymalną liczbę miesięcy przydatności do użytku, począwszy od daty otwarcia kosmetyku. Dobrym pomysłem jest np. zaznaczenie markerem na opakowaniu produktu daty dziennej, w której pierwszy raz go użyliśmy. Dzięki temu bardzo łatwo i bez wpadki ocenimy, czy dany produkt nadaje się jeszcze do użytku czy już nie. Najkrótszy żywot mają tusze do rzęs (zazwyczaj 3 miesiące), a najdłuższy niektóre kremy, balsamy, czy cienie i róże w kamieniu (nawet do 36 miesięcy). Pamiętaj jednak, że jest to data maksymalna! W praktyce produkt może zepsuć się dużo szybciej (bo np. był nieodpowiednio przechowywany). Oto, po czym poznasz, że dany kosmetyk powinien natychmiast wylądować w koszu:

  • tusz do rzęs – jest suchy lub gęsty, kruszy się, kiepsko rozprowadza się na rzęsach, uczula, powoduje szczypanie i podrażnienie oczu, skleja rzęsy;
  • cienie, róże, pudry w kamieniu – zmieniły konsystencję; zwłaszcza jeśli stały się twarde, “śliskie”, zbrylone, mają grudki i nierówną powierzchnię, straciły pigmentację, źle się rozprowadzają, dziwnie pachną;
  • szminki, błyszczyki, masełka do ust – mają dziwny, sztuczny lub zjełczały zapach, rozwarstwiają się lub brylują, pozostawiają grudki na ustach, pojawił się na nich dziwny osad, nalot, białe plamki i tym podobne;
  • balsamy do ciała – rozwarstwiają się, na ich powierzchni oddziela się “woda” lub tłusty płyn, dziwnie pachną, pojawiają się w nich grudki, zmieniły konsystencję;
  • krem do twarzy/ do ciała – zjełczał, rozwarstwia się, zmienił konsystencję, dziwnie pachnie (dawno nieużywany i źle przechowywany może nawet spleśnieć!);
  • perfumy – zapach wyparował lub stał się nieprzyjemny; główną nutą zapachową jest alkohol;
  • lakier do paznokci – zgęstniał, stwardniał, rozwarstwia się, źle się rozprowadza, zostawia smugi, długo schnie, stał się bardzo nietrwały;
  • podkład do twarzy – rozwarstwia się, bryluje, warzy, pozostawia smugi, ma nieprzyjemny, sztuczny zapach.

Jeśli zauważysz te objawy na swoich kosmetycznych ulubieńcach nie zwlekaj i po prostu się ich pozbądź. Nie wierz w mity o “reanimacji” przeterminowanych kosmetyków. Mogą Ci przynieść o wiele więcej szkody niż pożytku.

2Priorytet czystości

W miejscu, gdzie przechowujesz kosmetyki powinny panować absolutna czystość i higiena. Jeśli dawno tego nie robiłaś, koniecznie wypierz kosmetyczkę (lub wymyj pojemnik, w którym trzymasz swoje skarby). Zabrudzona i poplamiona resztkami kosmetyków wygląda odpychająco, poza tym gromadzą się w niej bakterie. Zadbaj o szczególną czystość pędzli i gąbek kosmetycznych (wypierz je w delikatnym mydle lub płynie micelarnym). To samo tyczy się wszystkich produktów. Na opakowaniach cieni czy szminek osadza się kurz, resztki kosmetyków i bakterie z Twoich dłoni. Nie pozwól, aby ta mieszanka przenosiła się na skórę. Starannie przemyj wszystkie plastikowe opakowania wacikiem nasączonym w antybakteryjnym toniku lub nawilżoną chusteczką do demakijażu. Będą wyglądały jak nowe.

3Kosmetyczka to nie śmietnik!

Dlatego nie powinnaś wrzucać tam zużytych opakowań, nakrętek od dawno nieistniejących kredek, oberwanych guzików, brudnych wacików i patyczków higienicznych. Koniecznie pozbądź się wszystkich śmieci, które przypadkowo tam umieściłaś. To samo tyczy się zużytych (lub prawie zużytych) produktów, które już jakiś czas temu zastąpiłaś nowymi. Pozbądź się wszystkiego, co już nie nadaje się do użytku.

4Przegląd akcesoriów

Wyrzuć wszystkie zużyte gąbki, pędzelki ze zniszczonym włosiem, stępione pilniczki, porozciągane gumki do włosów. Niestety, większość z nich ma krótką żywotność, więc musisz co jakiś czas wymieniać je na nowe. Są jednak patenty, które sprawią, że zaoszczędzisz:

  • pamiętaj o myciu gąbek i pędzli po każdym użyciu: po pierwsze, to kwestia higieny; po drugie, w ten sposób przedłużysz ich trwałość;
  • masz gumki-sprężynki, które się porozciągały? wystarczy, że na 2 minuty umieścisz je we wrzątku! po wyjęciu odzyskają sprężystość i będą jak nowe;
  • zamiast pilniczków papierowych używaj szklanych: nie tylko są zdrowsze dla paznokci (nie powodują ich rozdwajania w takim stopniu, jak papierowe), ale również wystarczą na o wiele dłużej!

5Zamień nudne gąbki na Beauty Blender

Stare, silikonowe gąbki do aplikacji podkładu zastąp jednym, porządnym Beauty Blenderem. Nie musisz kupować tego oryginalnego za kilkadziesiąt złotych, równie dobrze sprawdzi się tańszy odpowiednik za maksymalnie kilkanaście. Ta mała zmiana naprawdę może uczynić cuda w Twoim codziennym makijażu. Gąbeczka typu Beauty Blender jest bardzo prosta i przyjemna w stosowaniu: podkład aplikuje się idealnie równomiernie, nie pozostawia smug i plam, jest również trwalszy niż w przypadku aplikacji zwykłą gąbeczką. Efektem jest nienaganna, idealnie gładka cera. Beauty Blender pozwala również zaoszczędzić płynny podkład, bo nie wchłania go w nadmiarze do środka, jak większość zwykłych, silikonowych gąbek. Ta gąbeczka lepiej się pierze i jest bardziej wydajna, po prostu nie niszczy się aż tak szybko. Mała zmiana, wielki efekt!

6Stwórz dobrą bazę

W Twojej kosmetyczce nie powinno zabraknąć dobrej jakości, sprawdzonych i niezawodnych kosmetyków “bazowych”. Postaw na takie, które masz już wypróbowane i wiesz, że dobrze współpracują z Twoją cerą. To one będą stanowić podstawę pielęgnacji i makijażu, uratują Cię też w wielu nieprzewidzianych sytuacjach. Dlatego nie żałuj na nie pieniędzy. Te produkty z pewnością długo posłużą. Oto, co powinno się znaleźć w kosmetyczce każdej z nas jako niezbędne minimum:

  • dobry podkład matujący, dopasowany do rodzaju i odcienia cery,
  • korektor pod oczy/ maskujący niedoskonałości,
  • puder matujący i utrwalający makijaż (najlepiej sypki; może być również transparentny, ryżowy itp.),
  • dobry tusz do rzęs,
  • róż do policzków w naturalnym kolorze,
  • paleta cieni w kolorystyce nude,
  • nawilżający balsam do ust/pomadka pielęgnacyjna,
  • dobrej jakości pomadka koloryzująca,
  • odżywczy i nawilżający krem na dzień/ na noc; dostosowane do potrzeb Twojej skóry,
  • preparat do oczyszczania twarzy oraz do demakijażu (np. płyn micelarny),
  • pędzle: do podkładu/ pudru/ różu/ cieni i/lub Beauty Blender.

7Nowy sezon, nowy modny akcent

Jeśli będziesz mieć w kosmetyczce dobrą bazę, z pewnością łatwo i szybko wykonasz elegancki makijaż na każdą okazję. Ale pamiętaj, że uroda nie znosi rutyny! Cienie nude i czerwona pomadka może i są sprawdzonym klasykiem, ale w końcu też Ci się znudzą. Nie musisz szaleć, kupując kolorówkę na tony. Wystarczy, że do swojej mocnej bazy w każdym sezonie dodasz jeden – dwa modne akcenty. Staraj się kierować nie tylko trendami, ale również rozwagą, swoim wiekiem i typem urody oraz okazjami, na które będziesz nosić daną rzecz. Latem może to być szminka w neonowym kolorze, zimą metaliczny, połyskujący lakier do paznokci. Wybieraj to, co naprawdę Ci się podoba i w czym dobrze się czujesz. Dzięki temu Twój makijaż będzie zawsze super modny, a ty zaoszczędzisz na kosmetykach, których i tak potem nie używasz.

8Drugie życie niechcianych kosmetyków

Robiąc porządki natknęłaś się na kosmetyki, których już od dawna nie używasz lub np. nigdy nie użyłaś, bo po wypróbowaniu okazały się nietrafione? Cóż, każdej z nas zdarza się kupić coś pod wpływem impulsu, reklamy, promocji czy zachęty pani w drogerii. Jeśli masz więcej takich skarbów, a ich data ważności wciąż pozwala je zużyć – po prostu daj im drugie życie. Możesz wziąć udział w lokalnej wymianie kosmetyków (takie wymiany znajdziesz na wielu urodowych forach internetowych) lub po prostu sprzedać na Allegro (lub innym podobnym serwisie). Albo zwyczajnie oddaj je siostrze, mamie lub przyjaciółce. To, że u Ciebie się nie sprawdziły, nie oznacza, że nie ucieszą kogoś innego. A czy słyszałaś o Projekcie Denko? To pomysł na zużywanie zalegających kosmetyków nawet niezgodnie z ich przeznaczeniem. Nie wiesz jak? Koniecznie obejrzyj podpowiedzi na Youtube lub poszukaj porad na Idealnej ;).

9Mądrze uzupełnij luki

Nie dubluj kosmetyków. I tak nie zużyjesz jednocześnie czterech czerwonych lakierów i trzech kremów na dzień. Staraj się więc wprowadzać zasadę, że kupujesz daną rzecz dopiero, gdy poprzednia się skończy lub nie nadaje się już do użytku. Staraj się również wybierać raczej jeden produkt dobrej jakości niż 2-3 wątpliwe, tanie lub niesprawdzone. W ten sposób na pewno będziesz zadowolona z posiadanych przez siebie kosmetyków, a ich używanie stanie się prawdziwą przyjemnością.

10Zaaranżuj kosmetyczną przestrzeń

Najlepsza organizacja kosmetycznej przestrzeni to taka, w której dokładnie, na pierwszy rzut oka widzisz wszystkie swoje rzeczy. Ciasna kosmetyczka, z której za każdym razem musisz wszystko wysypać, żeby cokolwiek znaleźć, nie jest najlepszym pomysłem. Dużo lepiej sprawdzą się organizery w postaci plastikowych czy akrylowych pojemników (komódek, kuferków itp.), w których każda rzecz ma swoje miejsce i możesz bez kłopotu ją wyjąć nie naruszając innych. Równie dobrze sprawdzi się zwykłe, kartonowe pudełko, w którym urządzisz przegródki i ozdobisz je według własnego pomysłu. Ciekawa organizacja przestrzeni dla Twoich kosmetyków pozwoli zaoszczędzić czas na codzienne szukanie potrzebnych rzeczy i może się stać prawdziwą ozdobą Twojego pokoju.

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.