Tym trickiem same byłyśmy bardzo zaskoczone. Fakt, że do stylizacji brwi można użyć różnego rodzaju kosmetyków: wosków, żeli, cieni i kredek czy choćby wazeliny. Ale zwykłe mydło jakoś wcześniej nie przyszło nam na myśl. A Ty wiedziałaś, że tak się da? Zobacz, jak wystylizować brwi nowym, zadziwiającym sposobem.

Jeśli jesteś użytkowniczką Instagrama, koniecznie sprawdź hashtag #soapbrows, aby przekonać się, jak bardzo popularny stał się ostatnio ten trend. Pomysł przywędrował oczywiście z zachodu, ale bardzo szybko przyjął się w Polsce. Testują go już nasze rodzime blogerki.

Jak to zrobić? Wystarczy szczoteczka do brwi (możesz ją kupić za grosze w drogerii albo wyczyścić dowolną szczoteczkę po starym, zużytym tuszu do rzęs) i zwykłe mydło, które na pewno masz w łazience. Najlepiej wybrać mydło bezbarwne, glicerynowe.

Sprawa jest bardzo prosta. Weź mydło i parokrotnie przejedź po nim zwilżoną w ciepłej wodzie szczoteczką do brwi, aby osadziło się na niej nieco kosmetyku (ale nie za dużo! szczoteczka nie powinna być cała oblepiona, tak byś dała radę swobodnie wyczesać nią brwi). No i do dzieła! Trick sprawdza się zwłaszcza u osób o bujnych, gęstych i ciemnych brwiach, które nie dają się niczym ujarzmić. Wymodeluj łuk, a następnie podkreśl go ulubioną kredką lub cieniem. Oczywiście wykonujemy ten trick już na brwiach uprzednio wyregulowanych. Dlaczego akurat mydło jest takie dobre? Nie mamy pojęcia. Ale to naprawdę działa!

Zobacz, jak nowy trend sprawdza się u blogerek:


Koniecznie dajcie znać w komentarzach, co myślicie o takim sposobie stylizacji! Głupie? Skuteczne? Sprawdziło się u Was? Jesteśmy bardzo ciekawe waszych opinii!

mm
Z wykształcenia filolog, uwielbia pisać o tym co ją interesuje. Zabiegana, stale robiąca kilka rzeczy jednocześnie i bałagan, gdziekolwiek się pojawia. Na co dzień pasjonatka nowinek beauty. Lubi testować nowości, zwłaszcza te do makijażu. Ekspertka od szminek, w torebce zawsze ma ich przynajmniej kilka.