Korektor pod oczy to jeden z kosmetyków, który ma większość z nas. Ukrywa cienie, rozświetla skórę i sprawia, że spojrzenie nabiera świeżości i blasku. Tym razem testowałyśmy nowość – świeżutki korektor marki Lirene. Produkt jest w sprzedaży od kilku tygodni, jednak już wiele osób zdążyło się do niego zniechęcić. Dlaczego? Dowiecie się już za chwilę.

Zacznijmy od opakowania. Kosmetyk jest zamknięty w plastikowej tubie, która posiada aplikator w postaci jasnej gąbeczki. Rozwiązanie to miało zapewnić higieniczną i wygodną aplikację, jednak nie do końca tak jest. Po pierwsze, podczas wyciskania korektora wydobywamy z opakowania zbyt dużą ilość produktu – praktycznie za każdym razem miałyśmy z tym problem. Po drugie, gąbeczka starannie rozprowadza korektor po skórze, jednak chcąc dobrze go zaaplikować i sprawić, aby odpowiednio zgrał się z cerą, to i tak trzeba go delikatnie wklepać palcem.

Korektor jest dostępny tylko w jednym odcieniu. O dziwo, nie jest to problemem. Produkt dobrze stapia się z cerą i nie odznacza się. Jedynie w przypadku bardzo jasnej, wręcz śnieżnobiałej karnacji, korektor nie zda egzaminu.

Składniki zawarte w kosmetyku mają wpływać na poprawę mikrocyrkulacji w skórze, tym samym zredukować cienie i opuchliznę. Niestety, po 2 tygodniach stosowania nie zauważyłyśmy takiego działania. Przejdziemy teraz do poziomu krycia różnych niedoskonałości, które nie dodają uroku naszemu spojrzeniu. Jest on przeciętny. Drobne niedoskonałości znikną, jednak solidne cienie pod oczami nie zostaną dobrze zamaskowane. Plusem jest jednak fakt, że produkt nie zbiera się w zmarszczkach i nawet pod koniec dnia prezentuje się całkiem przyzwoicie. Skóra pod oczami jest rozjaśniona, a spojrzenie nabiera blasku…

I o tym blasku trzeba jeszcze wspomnieć. O co chodzi? Korektor zawiera drobne, ale liczne drobinki brokatu. Wiemy, że korektory rozświetlające mają w swoim składzie małe drobinki, ale w tym przypadku jest to brokat rodem z cieni do powiek, a my po prostu się świecimy i to mocno. Niestety, nie wygląda to dobrze i psuje cały efekt. Niby jedna rzecz, ale sprawia, że nie kupimy kolejnego opakowania tego produktu.

Korektor kosztuje ok. 24 zł i można go kupić w większości drogerii.

CECHY PRODUKTU
Kategoria: makijaż
Marka: Lirene
Rodzaj: rozświetlające korektory pod oczy
Właściwości: nawilżające, wygładzające, rozjaśniające, rozświetlające
Pojemność: 10 ml
Opakowanie: plastikowa tuba z aplikatorem
Liczba odcieni: 1
Cena: ok. 24 zł
Dla kogo? Dla osób, które chcą ukryć cienie pod oczami. Dla kobiet, którym zależy na kosmetyku zapewniającym rozświetlenie skóry wokół oczu.
OCENA PRODUKTU
Wydajność
Zgodność z opisem
Trwałość
Opakowanie
Jakość/Cena
mm
Z wykształcenia dziennikarka. Pisanie to jej największa pasja, na drugim miejscu jest makijaż, zatem praca w naszym portalu jest dla niej spełnieniem marzeń. Chcesz znać najnowsze trendy i nowinki kosmetyczne? Zapytaj Gaję!